Ostre koło w budowie – cz.1

To było ciężkie i traumatyczne przeżycie. Nie no, nie pisz tego… Przytargałem bidulkę z targu. Krnąbrny buc, zwany dalej sprzedawcą, po nieudolnej próbie wychylenia żytniej i dopaleniu mońca, raczył odsprzedać posrebrzaną strzałę. Niechlujnie była pomalowana z pędzla. Lecz jegomość upierał się, że to utwardzona farba. Z utwardzenia to najbliżej mu było do sama wiesz czego….

Potreningowe wycieczki do lodówki

  Wchodzisz do domu w akompaniamencie swojego przyspieszonego oddechu. Wita Cię znajomy zapach, a w zasadzie tysiące zapachów. Ciepło bucha na zmarzniętą od wiatru twarz. Wreszcie możesz się rozluźnić… Satysfakcja, że masz w nogach dziesięć kilometrów, przenika rozentuzjazmowane ciało. Przycisk stop na zegarku już dawno spełnił swoje zadanie. Ściągasz tylko wierzchnie odzienie. W mokrych rzeczach…

Gdy bycie fit idzie w złą stronę

  Niedzielny, jesienny wieczór niesie za sobą prawdopodobieństwo, że tak jak ja siedzisz teraz przed komputerem. Ciekawe, w jakim jesteś nastroju. Czy lubisz jesień? Czy byłaś kiedyś na Indoor Cyclingu…? Czy tak jak ja zastanawiasz się, o czym w zasadzie napisałaś i czy te luźne myśli da się jakoś skategoryzować i dać komuś do przeczytania?…

Jak zmienić wygląd swojego brzucha – antyporadnik

  Jak schudnąć w dwa dni, jak zmieścić się w sukienkę na wesele, które jest za tydzień (a zamek się nie dopina – klasyk)… Jak biegać, by schuść, kiedy jeść tłuszcz, a kiedy białko – takich rad w Internecie znalazłam w swoim życiu bez liku. Dlaczego w tym bajzlu informacyjnym nie było nic na temat…

Z pamiętnika instruktora #2

Jadę tramwajem do klubu, wcinam rzodkiewki i wafle ryżowe. Całe szczęście, że nie pączka – wizerunek ległby w gruzach, gdyż do tramwaju wsiada klientka klubu. – Jedziesz do mnie? – No, przepustkę ze szpitala wzięłam na zajęcia. – Cooo?… – pytam mało rezolutnie – Może rzodkiewkę? – A, daaj. No na głowę idzie dostać. Dwa…

Powaga jazdy w metrum trzy czwarte

  Przychodzi taki dzień w życiu instruktora, kiedy stwierdza (instruktor, nie dzień), że czas wspiąć się na wyżyny rowerowych kompetencji. Wspinamy się oczywiście w Standing Climb. Jednym w wyznaczników tego, że należy do najlepszych z najlepszych wbrew pozorom nie jest posiadanie najnowszych eSPeDeków, ale między innymi to, że potrafi się bez drgnięcia powieką, nie mówiąc…

Bieg Niepodległości w Łubiance/Pigży

  Dochodzi południe. Przed moimi oczami widok jak na zdjęciu. Z nieco skrzywioną miną, która towarzyszy mi od rana, przysłuchuję się tekstom, które padają z ust innych biegaczy, ustawiających się nieco bardziej pogodnymi twarzami przodem do startu. „Na piątym kilometrze będzie ślisko, błoto, niebezpiecznie. Wąwóz. Uważajcie na siebie” – ostrzega kolegę gościu ubrany w ciuchy…

Z pamiętnika instruktora #1

  Większość tekstów na temat Indoor Cyclingu, która się tutaj znajduje, jest inspirowana tym, co dzieje się na zajęciach. Wiadomo – życie jest nobelon i pisze najlepsze scenariusze. Tak już jest, że wiele rzeczy podaję w formie nieco prześmiewczej, ale to nie znaczy, że w tej cyclingowej otoczce nie ma sytuacji, które rozwalają mnie na…

Trening na maszynach też jest dobry

  – By się na bloga napisało, ale nie mam weny. – Może po treningu nadejdzie. :) – Taa, spompowana… ;d – Nigdy nie wiesz, kiedy wejdzie chęć tworzenia Racja. You never know! Dobrze sobie przypomnieć, że ma się odwodziciele i przywodziciele, a także gdzie leży gryf łamany, a nie tylko magiczny kabelek, który – podłączony…

Schowaj fochy, pozwól mu się ruszać

  Ostatnio dowiedziałam się, że istnieje świat, w którym kobiety mówią do swoich facetów: „Znowu idziesz na te rowery?!”, „Nie biegaj, rozwalisz sobie kolana!”, „Ciągle ten sport, już nie pamiętasz o mnie”. Poczułam się, jakbym słyszała o czymś, co dzieje się w innym wymiarze. Mój umwelt najwyraźniej nie przewiduje takich zachowań i scenariuszy, toteż wielkie…