Czego boi się debiutujący triathlonista?

  Spokojnie przemieszczasz się ułomną żabką od jednej ściany do drugiej, czując, jak coraz większy spokój ogarnia Twój umysł. Ciało zaczyna się relaksować po dniu spędzonym na krześle, krew krąży szybciej, oddech delikatnie i przyjemnie przyspiesza. Z czeluści głowy napływają myśli i pomysły, o których zdążyłeś zapomnieć w, jak to mówią, natłoku codziennych spraw. Nagle…

Rowerem w deszczu

  Od dwudziestego kwietnia dojeżdżam do fabryki na rowerze. I od dwudziestego kwietnia zastanawiam się, jak napisać o tym na blogu, by słowami oddać to, co się dobrego dzieje podczas tej pół godziny początku dnia. Jeszcze nie wymyśliłam, jak to zrobić, a jak będę tak na ten pomysł czekać, to mnie zima zastanie i znowu…

Ostre na trasie #2. Mustangowy Toruń

Moje sobotnie samopoczucie nie było najlepsze, a chęć na wyprawy bardzo słaba. Miałam wybór: albo poużalać się nad sobą w domu, albo w trasie. Wybrałam to drugie, przynajmniej będzie co wspominać. Zresztą skoro Szisza od rana dbała o serwisowanie roweru, to nie mogłam jej tego zrobić i nie zostawić wolnej chaty. Napinka Bydgoszczy na Toruń i…

Napinacze do łańcucha – ostre koło

Dobre naciągnięcie to podstawa. Cokolwiek pomyślałeś, mam nadzieję, że dzięki temu Twoja sobota będzie udana. Mam dla Was nieco techniczny wpis, który dotyczy kwestii napinaczy do łańcucha w ostrym kole. Jeśli jeździsz na ostrzaku tak często jak ja e-klasą, możesz spokojnie opuścić lokal – wpadnij tu w najbliższych dniach, będzie na Ciebie czekać notka o…

Ostre koło w budowie – cz. III

  Tadam! Oto prezentuje się Wam efekt końcowy budowania roweru. Poprzednie można zobaczyć tutaj: część I i część II. Proszę, bądźcie dla mojej kozy mili, jest nieco zestresowana. Nie dość, że od początku tygodnia czeka na mnie pod fabryką po osiem godzin, to jeszcze ciągle skaczę koło niej z aparatem. I wciąż jest bezimienna, nic…

Bajka o treningowym makijażu

  Izka stanęła przy lustrze i w blasku jarzeniówy krytycznie spoglądała na jakość swej stylówy. O ile ciuszki w kolorze lenorem pachniały, o tyle mejkap mordeczki był co najmniej niedbały. – O losie, ratunku! – krzyczy Izka w duchu – Przecież bez mejkapu nie zrobię rozruchu! Wyciąga kosmetyczkę – tam zbawienie czeka, „Kto chce piękny…

Płacisz i wymagasz. A gdzie Twoja kultura?

  [Ten tekst nie dotyczy żadnego konkretnego klubu, bazuje na doświadczeniu moim jako instruktora, ale również klienta. Polecam przełożyć sobie również na zachowanie w innych miejscach, gdzie oferowane różne usługi].   Płacisz i wymagasz. Ja oferuję usługę i oczekuję kultury. Kluby fitness od kilku lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Dziś jest poniedziałek, a więc dzień, w którym…

Przepis na ciastka z młótem

  Moja dotleniona i radosna po porannych podbiegach głowa (w końcu mało rzeczy cieszy tak, jak tętno sięgające maksa) melduje, że niedzielne wczesne popołudnie to doskonały czas, by na blogu pojawił się przepis na ciastka z młótem. Jak wiecie, w prezentowaniu przepisów i jedzenia jestem tak doskonała jak w pływaniu i jodze, więc notka na…

Z pamiętnika instruktora #7

  Korpo-szkolenie. Zajadamy się cateringiem w dosyć zdrowym wydaniu, z gadki o jedzeniu płynnie wchodzimy na temat pracy w cukierni. A: I co, tak przynosić drożdżówki do domu z pracy i je jeść wieczorami? Nie ma szans, nie mogłabym tego ciągle jeść. Potem taka gruba na zajęciach bym mówiła ludziom, że mają się ruszać? W:…

Że Tobie się chce. Że Ty masz czas…

  Chce mi się tak samo jak Tobie, czyli czasem wcale. W znakomitej większości przypadków doświadczam tego samego, co każdy. Uczucie niechciejstwa bliskie jest na pewno także tym, którzy obecnie osiągają sukcesy zawodowe – nie ma tak dobrze, że jak ma się kilka zer więcej na koncie, to nagle każdego dnia wstaje się z łóżka…