Najlepsze miejsca do biegania w Bydgoszczy

  Wyobraź sobie, że przyjeżdża do Ciebie kolega maratończyk i musisz mu jakoś zorganizować popołudnie, a jeszcze lepiej – czas tuż po śniadaniu. Pewnie nie ma mowy o regeneracji, więc co najlepiej uczynić? Uprzedzić go, że ma wziąć buty, a potem – truchtając – pokazać mu, gdzie bardzo przyjemnie w Bydgoszczy można zrobić kilka czy…

Ile kosztuje triathlon po amatorsku?

  Triathlon po amatorsku… Mój pusty żołądek (tak, miewam taki) chętnie zinterpretowałby to jako potrawę. Triathlon podawany po amatorsku ma nieco słodko-kwaśny smak, gdyż doprawiony jest dziką radością ze spontanicznej decyzji i ciągłym spoglądaniem na kalendarz i dni biegnące tak szybko jak Dennis Kimetto w Berlinie. Kiedy zapisywałam się na triathlon, pieniądze były ostatnią rzeczą,…

Mamy w klubie fitness

  Dziś sieć kipi od podziękowań i refleksji kierowanych do mam. To dzień wzruszających tekstów. Ten nie będzie kolejnym chwytającym za serce wpisem, ale… Może tak masz, że czasem przez godzinę zastanawiasz się, czy lepiej iść na sztangi z Kasią, czy maltretować pośladki pod dyktando Andrzeja. Kręcąc nosem ubierasz buty – prędzej chwila wahania, czy lepiej do…

Mam bzika na punkcie Biegu Papiernika

  Kwidzyński Bieg Papiernika ma specjalne miejsce w moim sercu, a od teraz również na blogu. Główną rolę gra tutaj sentyment; to była pierwsza zorganizowana, a zarazem w ogóle pierwsza dycha w życiu. Któż by nie miał sentymentu do pierwszych razów? W sobotę pobiegłam tam po raz piąty! Aż trudno mi w to uwierzyć, że…

Tak mi nie mów

  „Granice mojego języka są granicami mojego świata” –  Ludwig Wittgenstein To jedna ze „złotych myśli”, z którymi zgadzam się w stu procentach. To, jak o czymś mówimy, potrafi całkowicie zmienić nasze nastawienie do przedmiotu czy zadania. W końcu słowa to werbalizacja myśli, a myśli – cóż, nawet nie wierząc za bardzo w prawo przyciągania,…

Rowerem do pracy. Miejskim czy swoim?

  Przemieszczanie się po mieście rowerem bez względu na warunki atmosferyczne to jedna z moich najlepszych praktyk tej wiosny. Dzięki dojeżdżaniu do pracy na jednośladzie zupełnie inaczej – bardziej pozytywnie – zaczynam dzień, a dobry nastrój zostaje ze mną do wieczora. Brzmi jak slogan z reklamy pozitiwum, ale właśnie tak to jest: rower to suplement…

Cztery instruktorskie zboczenia. Dodaj piąte!

  Sam detektyw Monk nie powstydziłby się niektórych ze zboczeń, które towarzyszą instruktorom. Nie są one groźne: pół bidona wody z BCAA i trzy listki ręcznika papierowego do wycierania czoła obowiązkowo na każde zajęcia – bo inaczej nie mają prawa się udać – raczej nikogo nie krzywdzi. Instruktorskie skrzywienia bywają nawet nieuświadomione, a  jako materiał na…

Najlepszy sposób na ujemny bilans kcal? Koncert

  Blokada Łużyka to impreza kultowa i to nie dlatego, że co roku pojawia się tam Kazik Staszewski z zespołem. Wśród studentów krąży legenda, że ktoś kiedyś wrócił z tej imprezy trzeźwy. To stały punkt w programie bydgoskich juwenaliów – żacy spotykają się w jednym miejscu, prędzej pakując do torby grille i koce, a do…

Peany pochwalne na cześć porannego wysiłku

  Choć proste ułożenie wskazówek mówiło, że jest szósta rano, miałam wrażenie, że zostałam wybudzona w środku nocy. Kołdra była cięższa niż zwykle, oczy maksymalnie sklejone, w głowie resztki nocnego snu – kto nie zna tego stanu, niechaj opuści lokal i przejdzie do grupy dla bardziej życiowo zaawansowanych. Pozostali na pewno wczują się w klimat….

Bajka o podrywaniu instruktorki

  Jeden z moich kolegów kiedyś niezwykle jarał się pewną instruktorką. Skończyło się tylko na tym, bo… Ona tak się rozwija, ona taka wyzwolona, bo ona taka ładna. Mam nadzieję, że to jedyny człowiek, który nie zaproponował spaceru/kina (Wypadu na rower! Biegania!) dziewczynie z klubu fitness tylko dlatego że jest pewną siebie instruktorką… Panowie, dziewczyny…