Nocny Bieg, czyli dycha po bydgosku…

  Nocnego Biegu w Bydgoszczy nie przeżywałam wcale. Widząc organizację Run Myślęcinek i biegu na początku maja, w których kibicowałam KzB i znajomym, wiedziałam, że nie ma co się jarać pakietem startowym czy terenami (w końcu mieszkam w tym mieście kilka dobrych lat, a śladami trasy chadzam codziennie). Chciałam po prostu sprawdzić się przed triathlonem. Najpierw,…

Trzy filmiki motywacyjne – triathlon

  Od kilku dni cierpię na syndromy, które można określić używanym często w moich rodzinnych stronach niemieckim słowem „reisefieber”. To ono ubiera rano strój kąpielowy w sobotę rano i idzie się pluskać. Tak, dzisiaj pierwszy raz w życiu wybrałam się z rana na basen. To świadczy tylko o jednym… Za dwa tygodnie o tej porze będę…

Bajka o takim, co (nie) każdemu dogodził

  Ludzie, których priorytetem jest zadowalanie innych, kończą źle. Był raz instruktor z licencją A, co jeździł wszędzie gdzie się da i zbijał niebotyczną kasę, wciągając ludzi w szaloną trasę. Nim wpadał rano na zajęcia oglądał sobie rowerów zdjęcia, pudrował nosek i spijał sok, a potem jechał przez korki i tłok. Wpadał do klubu cały…

I Bieg na Miedzyniu. I nie ostatni

Miedzyń. Dzielnica w zachodniej Bydgoszczy, o której jeszcze rok temu nie miałam pojęcia (wiedziałam tyle, że po prostu jest), po czym – kiedy  ją poznałam – polubiłam z miejsca i to nie tylko z uwagi na mieszkańców, którzy przypadli mi do gustu i do bezsennych nocy. Okazało się bowiem, że Miedzyń to świat jednorodzinnych domków…

Utwory, przy których jechał każdy instruktor

  Etaciaki drżą z niepokoju, żeby szef nie kazał zostać do 16:02, a licealne księżniczki planują, jak straconą dziś wieczorem godność stylowo odebrać w sobotę w biurze rzeczy znalezionych. Jednym słowem: piątek! Jeśli dzisiejszy wieczór nie kończy się dla Ciebie melanżem, to prawdopodobnie wolisz czilałt  3xk: książka, kakałko, koc. Możliwe też, że kakao to masz w…

Instrukcja obsługi kierunkowskazu

  Zawsze podśmiewam się z tej ogólnej napinki kierowców na rowerzystów i odwrotnie. W moim środowisku jest wielu cyklistów, ale nie brakuje też osób poruszających się samochodami. Wielokrotnie przysłuchiwałam się dyskusjom tych drugich, a raczej poklepywaniom się po plecach z aprobatą, kiedy na tapecie pojawił się temat łamania przepisów przez rowerzystów. Po chodnikach jeżdżą, przez…

Jak skutecznie i bezboleśnie popełnić samobójstwo?

  „Co ty możesz wiedzieć o myślach samobójczych…” – powiesz, niechętnie patrząc na mnie, w której jeszcze nie wygasły emocje związane ze wczorajszym koncertem, którą cieszy robienie byle sałatki z brokułem i serem feta. Która wspomina adrenalinę równo sprzed roku – podobną do tej na maturze – bo właśnie poinformowała świat, że będzie sobie stukała…

Na miesiąc przed tri. Tak, zrobię to na ostro

  Ten tekst mógłby się zacząć zdaniem: „Przygotowania do Bydgoszcz Triathlon wkroczyły w decydującą fazę”. Mogłyby. Gdybym czuła, że tak jest. Czuję, że jest dobrze, ale żeby jakaś faza była decydująca – bynajmniej. Od marca zmieniło się to, że mniej spekuluję, a więcej planuję. Ogarniam, jak się zachować w strefie zmian, niedługo upewnię się, że…

Największe głupoty jakie robiłam dla formy

  Blog niedługo skończy rok (kto tu zagląda od początku, temu jestem winna pewnie kilka godzin życia). Możemy zatem powoli wejść na kolejny poziom znajomości. Nie, to jeszcze nie czas na dostarczanie codziennie spoconego selfie na fan page, ale na obnażenie mojego nierozgarnięcia w drodze po dobrą formę: czemu nie! Jak się łatwo można domyślić,…

Czego szukasz na tym blogu?

  Każdy z Was wchodzi na tego bloga z innych powodów. Jedni z sympatii do mnie, inni sprawdzić, czy jeszcze mi się chce, a najwięcej jest tu tych do wchodzenia zmuszonych. Czasem, kiedy w domu wyczerpują nam się suchary, a ja na gwałt potrzebuję podnieść sobie kąciki ust do góry, sprawdzam, czego poszukują na blogu…