Letnia playlista. I do auta i na Indoor Cycling

  Niechaj wiatr urywający głowę Cię nie zmyli – zanim zaczniesz marzyć o herbacie pod kocem, nie raz użyjesz podwójnej dawki antyperspirantu i zmartwisz się, że to znowu nie to lato, kiedy zachwycasz idealną sylwetką na plaży. Innymi słowy: nadal trwa sezon letni i jeśli nie chce tego zrobić pogoda, niech o najcieplejszej porze roku przypomną…

Co mam jeść… na festiwalu?

  Jedną z największych wymówek przed wkroczeniem na dobrą drogę żywieniową jest „ale ja często przebywam poza domem, to trudno się dobrze odżywiać”. Jeśli już się z nią rozprawiłaś i ogarniasz mobilną szamę na co dzień, czas na kolejny stopień wtajemniczenia. Przed Tobą sprawdzian: musisz poradzić sobie z cateringiem na kilkudniowy pobyt w miejscu bez…

Kolejna śmierć na zawodach. Co masz o tym myśleć?

  Rok 2013, 6 października. 37- letni mężczyzna umiera podczas Biegnij Warszawo. Rok 2014, 17 sierpnia. 27-letni zawodnik triahlonu w Pile traci siły na etapie kolarskim. Umiera. Rok 2015, 25 lipca. Waldemar Radecki, lat 43, umiera w szpitalu po przewiezieniu go z miejsca startu Poznań Triathlon. To jedne z niewielu informacji z mediów, na wieść…

Frozen! Co to jest i po co stosujemy?

  Frozen to nie technika Indoor Cycling, ale dodatek do jazdy. Który, czym Cię pewnie nie zdziwię, nie ma na celu zmniejszenia wysokości temperatury na sali. „Frozen jest wtedy gdy pedałując (najczęściej dość szybko i zawsze z obciążeniem) jesteś w stanie jednocześnie malować rzęsy” – tak przeczytałam kiedyś u Graży i jak do tej pory…

Czytelniku, oddaję Ci głos

  Tadaaam! Gadam tu ciągle, gadam, tak od przeszło roku… Zrobię teraz coś, czego nie robię nigdy w domu chociażby na zajęciach Indoor Cycling. Oddam głos! Oczywiście zawsze jest czas i miejsce na to, byście podzielili się swoją opinią. Wiem jednak, że wielu z Was to totalne wstydziochy, które po napisaniu długiego komentarza w ostatniej…

Nogi do góry!

  Niedziela… Nie ma lepszego dnia tygodnia, w którym mogłabym dodać tekst o błogim leżeniu. – A ty znowu robisz te dziwne rzeczy z nogami… – słyszałam nie raz. Bardzo długie. Owinięte błyszczącą skórą o brązowej karnacji. Zamiast włosów mają zakodowane informacje o przysiadach, którym są w stanie sprostać. Uda bez grama cellulitu, łydka sprężysta jak…

Moje ulubione grzeszki żywieniowe

  Stwierdzenie, że uprawiam sport tylko po to, by móc więcej jeść, nie byłoby do końca prawdą, ale możliwość pofolgowania sobie przez dwa dni po wymagającym starcie zawsze powoduje uśmiech na mojej twarzy i – okazyjnie – rozstrój żołądka. Nagle pierwszy wers piosenki Arctic Monkeys „I wanna be yours” nabiera innego znaczenia! Dietetycy o słabszych…

Bydgoszcz Triathlon! Składam się w 1/4 z żelaza

  Kiedy byłam spokojnym truchtaczem, szczytem moich możliwości wydawał mi się bieg na 10 km. Wiedząc już, że potrafię to zrobić, biegłam dalej: zaliczyłam półmaraton i na dobre zakochałam się w tym dystansie. Największym celem miał pozostać maraton. Na mecie królewskiego dystansu skończył się nie tylko wysiłek maratoński, ale również moja podnieta bieganiem. To co,…

Czternaście godzin przed Bydgoszcz Triathlon

  Sobotni, ciepły wieczór. Centrum Bydgoszczy… tak, tętni życiem. Trochę Was do nas przyjechało. Niedługo pójdziecie spać, pełni oczekiwań. Jak ja. Dzisiejszy tekst to w zasadzie nie tekst, tylko ślad ogromnej chęci pozostawienia gdzieś stanu, w którym się znajduję. To, co czułam przez ostatnie tygodnie to nic w porównaniu z tym, co zaczęło dziać się…

Instruktorze, nie daj się zmienić

  Hej! Na dzień dobry wieczór instruktorskie zdjęcie, kiedy jeszcze byłam blond niewiastą (teraz jest fryzura typu „już nie odrost, jeszcze nie ombre”). Dalej będę straszyć już tylko słowem. Otóż śniło mi się dziś, że w pierwszej strefie zmian na triathlonie siedziałam chyba z 10 minut i już chciałam rezgnować, bo co chwilę okazywało się,…