Post pisany tuż po zażyciu

  Uprzedzając ewentualne pytania – zdjęcie po prostu odzwierciedla stan mojej głowy w tej chwili. Nie jest mocno związane z tematyką tekstu, ale kto wie, może odpalimy sobie kiedyś na ekranie jakieś fajerwerki na koniec treningu? Bo jednak na sali to wolałabym nie odpalać niczego, czego efektem byłby dym. Ale ponoć klient nasz pan, a…

Czym się różni łyżka od jesieni? Je sie nią

  Siema, moje Kasztany! Wiecie co… Podziwiam osoby, które twierdzą, że nie ma czegoś takiego jak „wena”. Po prostu zasiadają do pisania i chociaż nie bardzo wiedzą, o czym chcą dywagować, tworzą wpis, który potem spotyka się ze świetnym przyjęciem. Z zainteresowaniem patrzę też na te jednostki, które prowadzą blogi, na których z  większości wpisów…

Weryfikacja celów. Gdy start staje się nagrodą

  W sierpniu zeszłego roku byłam podjarana swoją w miarę ogarniętą na wszystkich frontach sytuacją do tego stopnia, że postanowiłam odświeżyć wszystkie swoje życiówki. Jakoś tak na dupie było lekko, głowa miała się dobrze, to co: Organizm zaatakuje rekordy w 2016! Jak nietrudno się domyślić, tutaj na wciśnięciu F5 się nie kończy, a oprócz wielkich…

Evolution Ride 2016

  Chciałam na początku przepraszać, że nie mam dobrej jakości zdjęć dla Was. Na szczęście pacnęłam się w czoło i stwierdziłam, że przecież tego będą setki na fejsie i mogę sobie chwilowo darować zawodową multi-zadaniowość, po prostu ciesząc się słowem pisanym. Na Evolution Ride 2016 do Stacji Nowa Gdynia zawiózł mnie mój pakiet DUO, można…

Indoorowe wzruszki

  Czasem się zastanawiam, czy instruktorom chce się płakać podczas zajęć. Albo po nich, kiedy ścierają pot z kierownicy i próbują znaleźć swoje odbicie w zaparowanym lustrze. Jeśli nie instruktorom, to może chociaż tym bardziej wrażliwym instruktorkom, które dziękują sobie za decyzje z przeszłości. Ich serca niby są mniejsze niż kawał uda, ale sporo potrafią…

Droga Redakcjo, jak zrobić indoor cycling w domu?

  A ja żądam jakiegoś tekstu dla laika w stylu, czy mogę indoor ćwiczyć we własnym domu i jak powinien wyglądać taki trening. Jaki sprzęt i tak dalej :-P Zresztą uważam się za przedstawiciela grupy wykluczonych, bo u mnie nie ma takiego klubu i zamierzam napisać do szanownej redakcji z pytaniem, jak pomóc takim alienom….

Jak się nie biegło w Pile

  Tęczowe, krótkie spodenki z lidlowej serii. Do tego ta różowa bluzka z poznańskiego maratonu. Ostatnia w tym kolorze i  świetna rozmiarowo – mam nadzieję, że XXL będzie zawsze na mnie wisieć i uspokajać, że wciąż mogę normalnie jeść. Stopy wsunę w asicsy. Nie będą pasować w ogóle, ale umówmy się, że na piętnastym kilometrze…