Nie możesz dospać w sobotę? Wpadaj na trening!

  Ostatnie godziny mojego życia to jakiś rowerowy kosmos. W piątek po dwóch godzinach swoich cotygodniowych zajęć pojechałam, na szczęście nie rowerem, prowadzić część maratonu w nowym klubie Bella Line Wellness Centrum w Galerii Miedzyń parę kilometrów dalej.  Organizm zaskakująco dobrze przyjął kolejne stacjonarne kilometry, zasilany węglowodanami i dobrą energią z naprzeciwka. Co ja Wam…

Migawki z życia #1

  Dwadzieścia kilometrów na ostrym zrobione po pracy nie tylko pozwala rozluźnić zasiedziałe ciało i spokojnie spać, ale również przypomnieć sobie, że przestrzeń otwarta z wiatrem w pysk to przestrzeń kojąca. Mam nadzieję, że mój towarzysz myśli tak samo pomimo tego, że w czasie takiego wyprowadzania mnie na spacer zaczepiam wszystkie napotkane psy. *** Usiadłam…