Kaizen na najbliższe tygodnie, czyli poprawiam koronę

  Ostatnie miesiące mojego życia odbieram jako trudny do zniesienia zastój. Swój plan zatytułowany „Rok zapierdalania” (nie chwaliłam się nim, w końcu nie wypada tak publicznie kląć) wypełniam aż za dobrze, sprawnie przemieszczając się między wyznaczonymi odcinkami swojego kieratu. Zaczął się piąty miesiąc wypełnionego pracą roku i dotarłam do punktu, w którym naprawdę chętnie się…

Pozwólmy ludziom na złość

  Majówka może nie zachwycała pogodą i najbardziej cieszyła tych, którzy nie wzięli urlopu, ale faktem pozostaje to, iż nadeszła wiosna. Pączki na drzewach, parki zielone, dłuższe dni, krzyki dzieciaków na podwórkach, festiwale bliżej niż dalej. Brzmi jak radość życia, no nie? I chuj, i nie. W natłoku ogromnego stresu, który ostatnio przeżywałam, spadła na…