12 nocy w samochodzie. Jeśli pytasz, jak było

  Wróciłam z kilkunastodniowego urlopu, podczas którego domem był samochód. Wiele osób pyta: „Jak było?”. Dziękuję za zainteresowanie. Pierwsze, co odpowiadam, to: „Jak jest mi zimno w domu, prędzej ubieram czapkę niż zamykam okno”. Tym, dla których ta odpowiedź nie jest satysfakcjonująca, dopowiadam…: Prawie cały rok pytań i poszukiwań; dwanaście jesiennych nocy w samochodzie oraz…

Zamieniam komputer na przyrodę

    Piąta dwadzieścia. Czuję, jakbym trochę się wymykała światu. Nie tylko wyjeżdżała z miasta i z kraju, ale pod osłoną dnia, budzącego się do życia, oddalała się od wszystkiego trochę na nielegalu. Nigdy nie uważałam ucieczki za przepis na cokolwiek. Również tym razem, mimo że swoje zniknięcie na chwilę obudowuję otoczką życiowej dezercji, wiem,…