Dwie zapętlone piosenki z EVO 2014

 

Na pewno każdy z Was zna uczucie, kiedy piosenka przyczepia się do człowieka na tyle, że biedny człek nie potrafi się od niej uwolnić, a w przypływie hakerstwa (desperacji?) odnajduje również informację, jak zapętlić wideo na youtube.

To mnie dotyka ostatnio często i choć ten stan uwielbiam, to mam wrażenie, że jeśli nie wyjmę tych piosenek z głowy i nie odłożę ich gdziekolwiek, wykończę się emocjonalnie.


 Padło na bloga, a raczej na Was


A tak już trochę poważniej: Evolution Ride to oczywiście także inspiracja dla instruktorów. Najczęściej muzyczna – podchwycone tam kawałki mogą potem królować na rowerowych salach w całej Polsce, w Europie, na świecie…! (wyobraźnia) Tym razem było podobnie: niejeden z uczestników wyjechał z Łodzi z głową pełną pomysłów dzięki zasłyszanym kawałkom.

 Nie, nie zamieszczę całej playlisty z każdej godziny tegorocznego Evo, za mało mocy mam i wiedzy do tego. Podzielę się natomiast dwoma, którymi Mastero Szewczyk podzielił się wcześniej z nami, ponad dwustoma osobami na tomahawkach w Łodzi. Gotowi?

Poniższy kawałek sprawdza się świetnie zarówno na sali IC, jak i w terenie. Na zajęciach aż nie chce się nic mówić, tylko pozwolić muzyce płynąć… Któregoś wieczoru wybrałam się też pojeździć na ostrym. Utwór oczywiście co osiem minut zaczynał się od nowa. Ciepły wieczór, to w słuchawkach, dobra prędkość, wszędzie zielone światło. Więcej chyba pisać nie muszę. Włączacie na własną odpowiedzialność.

Ten drugi jest dla mnie niezwykły nie tylko ze względu na świetny mashup, ale również dlatego że utwór kojarzy mi się z Carnival Cycling 2013. Nie byłam na nim, ale jako skromny bejsiczek oglądałam tysiąc razy ten film i aspirowałam sobie do wskoczenia za jakieś pięc lat poziom czy dwa wyżej… Polecam włączyć sobie ten kawałek i pomyśleć, jak sprawić, by tak dalekosiężne plany zacząć realizować dużo prędzej.

A może ktoś chce mi dać coś innego z Evolution Ride do zapętlenia?

Podaj dalejShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *