Klient nasz pan – ale nie ten spóźniony

 

Zdarzyło mi się nie wpuścić spóźnialskiego początkującego na zajęcia i nie uważam tego za brak profesjonalizmu czy dobrego wychowania.

Typowy scenariusz: Grupa kończy już rozgrzewkę i przygotowuje się do pierwszego obciążeniowego odcinka, kiedy do sali wpadają Grażynka i Janusz, którzy chcieliby wziąć udział w zajęciach. Miło, jeśli rzucą „dzień dobry” i  chociaż wzrokiem zapytają, czy jeszcze można. Z reguły jednak wypatrują wolnych rowerów, dobiegają do nich i podobnym biegusiem zasiadają na tomahawkach, absolutnie nie dbając o uprzednie ich ustawienie. Jasne, nie trzeba wiedzieć za pierwszym razem, że rower musi być do człeka dopasowany. Można się tego bez problemu dowiedzieć, ale tak chociaż 10 minut przed zajęciami. Równie często Janusz stwierdza, że poradzi sobie bez pomocy instruktora – pewnie nie chce go odciągać od zajęć (cóż za altruizm). Oczywiście zwykle okazuje się, że bez wsparcia prowadzącego będą to pierwsze i ostatnie zajęcia spóźnialskiego – jazda bez możliwości jakiegokolwiek wyprostowania nóg w kolanach nie wróży zawodnikowi długiej kariery. Sprawę pogarsza fakt, kiedy niepunktualny wędrowiec sam jak palec przybywa na zajęcia dla zaawansowanych. To już decyzja instruktora, co zamierza począć.

Dzisiaj zatem krótkie przesłanie

Wiem, że wpadasz do klubu często na ostatnią chwilę. Że tak w zasadzie nie planowałeś iść na Indoor Cycling, ale akurat chciałeś iść na jakiekolwiek zajęcia i od rozpoczęcia rowerów minęło najmniej czasu, więc można jeszcze zacząć jak gdyby nigdy nic. Wiedz jednak, że z tym sprzętem trzeba się trochę zapoznać, nim się zacznie go ujeżdżać. Że o wiele milej jest rozpocząć jazdę o profilu trasy dopasowanym do swojej kondycji i własnych umiejętności. Proszę, nie odbieraj pozostałym uczestnikom instruktora na kilka ważnych minut, a sobie możliwości, by zacząć przygodę z indoorem po bożemu.

Indoor Cycling bez gry wstępnej też jest słaby.

Podaj dalejShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Komentarze (4)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *