Koszulka biegowa na cele charytatywne? To możliwe!

21 listopada 2016

 img_20161121_215747

Nie wiem, jak wyglądają szafy innych sportowych maniaków, ale moja wzorem dla nikogo raczej nie będzie. Po latach startowania w ulicznych biegach mam mnóstwo koszulek w rozmaitych kolorach, z różnymi nadrukami i, niestety, w różnych krojach. To dlatego większości z tych wdzianek nigdy nie włożę – wyglądam w nich albo jak worek ziemniaków, albo wprost przeciwnie: nie mieszczą mi się bardzo istotne kobiece atrybuty (lub oponka).  Pokuszę się o stwierdzenie, że dopiero niedawno organizatorzy biegów stwierdzili, że miło będzie dać kobietom możliwość wybrania koszulek o damskim kroju i to nie kończących się na rozmiarówce M.

Wiem, że zawsze chętnie wrócę do koszulek od Bydgoszcz Triathlon i tych z Poznania, bo one po prostu dają radę i można w nich pocić się zarówno na IC, jak i w biegowej trasie. Jeśli zaś chodzi o resztę, która zalega mi w szafie, mam coraz mniej sentymentów. Trudno pozbyć się t-shirtów kojarzących się z doskonałymi biegami, ale inny głos mówi mi, że wspomnienia ma się w głowie i na medalach, a nie w szafie zapchanej nieużywanymi rzeczami. Już szukałam sposobów, by przerobić niechciane koszulki na coś innego, kiedy przez mojego fejsa przewinęło się TO!

Zbiórka koszulek i akcesoriów biegowych w Bydgoszczy!

Biegowe bluzki, które zalegają gdzieś na dnie szafy, możemy oddać na cele charytatywne. Jak można przeczytać na fejsowym wydarzeniu, koszulki wesprą dwie sprawy: Stowarzyszenie Piecza oraz Rodzinny Dom Dziecka. Rzeczy można przynieść na parkrun Bydgoszczy w sobotę o godzinie 9:00. Kontakt e-mail: BydgoscyBiegacze@wp.pl albo tel. 509 863 461. Odsyłam Was do wydarzenia i bardzo proszę o refleksję nad stanem Waszych zbiorów! :)

 

 

Podaj dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter
  • Kurczę, naprawdę fajna sprawa… Mało mam koszulek, których nie ubierałem choć raz, ale ewidentnie mam ich zbyt dużo, może coś takiego i u nas ktoś zorganizuje, a nie – to rzeczywiście oddam dla potrzebujących :)