Z pamiętnika instruktora #12

10 stycznia 2016

z-pamietnika-instruktora

 

Easy Bike. Pierwszy odcinek wspinaczki na stojąco, czyli niektórzy pierwszy raz wstali na rowerze w ogóle. Siadamy po jednym bloku muzycznym i pytam tradycyjnie:

– I jak tam, fajnie na stojąco!?

Chwila ciszy, bo czym słyszę:

Zajebiście!

Żeby oddać ton tej wypowiedzi, musiałabym użyć caps locka i dziesiątek wykrzykników. To dopiero daje power!

 

***

– Dobra, przed nami jumpy.

– O nie, to jest najgorsze… – mówi jeden z uczestników; wesoły pan pogwizdujący na zajęciach.

– Haha, bardzo przyjemna technika – śmieję się – i jakie super uda i pośladki będziecie mieli!

To to my już mamy. Tylko trzeba schudnąć.

***

Szatnia. Rozmowa dwóch młodych dziewcząt. Wnioskuję, że jakiegoś kierunku medycznego. Dlaczego?

– To może następnym razem pójdziemy najpierw się rozgrzać na rowerki, a potem na to ATP?

Podaj dalejShare on FacebookTweet about this on Twitter
  • Secret

    O to to! Druga sytuacja: całkowicie się z tym panem zgadzam ;)

    • :) Odparłam wtedy, że „to ja już nie mam argumentów”.

  • Maria Łojewska

    ATP zdecydowanie mój faworyt :D Szkoda, że jeszcze nie pytały czy od tego indoora nogi rosną :P