Z pamiętnika instruktora #3

 

Wchodząc na któreś z ostatnich zajęć pomyślałam, że przydałby się jakiś smaczek na bloga. I oczywiście siła przyciągania jak zwykle została uruchomiona. Oto  klasyk:

Do sali wchodzi kobietka. Tak, jeździła długo w innym klubie. Tak, umie ustawić rower (jednak nie). Tak, u nas też była.

– I co, jak wrażenia?
– Dobrze. Tylko słabiej.
– Słabiej?
– No, tam gdzie chodziłam, to było więcej.
– Czego więcej?
– No, jakieś wymachy rękami – prezentuje – a tu to słabo.

Pod koniec zajęć zeszła z roweru bez kropli potu na czole. Faktycznie,  słabo.

Kurtyna.

Podaj dalejShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *