fbpx

Ostatni wpis na agatamusz.com. To było wspaniałe 5 lat!

  Koniec roku, skończone trzydzieści lat, narodziny dziecka. Ile okazji do refleksji i podsumowań… O każdej mogłabym napisać oddzielny tekst. Może te tematy się pojawią, ale już nie tutaj. Jesteś tu już ze mną jakiś czas, więc już tłumaczę, o co chodzi i co to oznacza dla Ciebie. 2019 rok na pewno był dla mnie…

Czy Twoje zakupy w Black Friday zabijają planetę?

  Miałam tylko jedną sytuację w swojej karierze instruktorki, kiedy prawie spóźniłam się na zajęcia. Na salę, w której zajęcia startowały o 17:00, weszłam o 16:59. Utknęłam w korku. Wcale nie dlatego, że źle wycyrklowałam czas dojazdu do klubu, mam go obliczonego od lat, włączając nawet okoliczności piątkowych powrotów całej Bydgoszczy z pracy. Te dwa…

W co by się tu… opakować?

  Mam w mieszkaniu regał, który w moich snach jest najmilszym meblem w mieszkaniu. Starannie odkurzony, gości najlepsze książki ułożone według wysokości grzbietu; alkohole w fikuśnych butelkach dostane w prezencie, albumy, kalendarze i planery. Tak, tak właśnie napisałam: w moich snach. W rzeczywistości regał ten jest miejscem dziesiątek opakowań. Karton od smartfona z tego roku…

Maraton indoor cycling. Każda okazja jest dobra

  Wiemy już, że indoor cycling przypomina czasem kabaret, zwłaszcza, jeśli ma się wczutego instruktora! Taki człowiek bez problemu da się zainspirować różnymi pomysłami, które przyniesiesz mu na salę. Daj szansę swojemu instruktorowi wykorzystać jego dziki potencjał, a sam baw się w najlepsze na maratonach indoor cycling. Masz ku temu co najmniej cztery okazje! Maraton…

Polecamy książki #5. Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata

  Kiedy łapię się na narzekaniu na Polskę, wracam myślami do książki, która najpewniej jest w pierwszej trójce najlepszych, które przeczytałam w tym roku: Chrobot. Życie najzwyklejszych ludzi świata Tomka Michniewicza. Myślę o ubezpieczeniach zdrowotnych i życiu na kredyt w USA. O pracy po czternaście godzin dziennie w Japonii. O krajach, w których pieniądze pierze…

Szkoda mi życia na diety, ale kiedyś nie było

  Na początku prowadzenia tego bloga, co pewnie pamiętają nieliczni, dodałam kilka tekstów o „zdrowym podejściu do jedzenia”. Nie przeszkodziło mi to w jednoczesnym relacjonowaniu wrażeń z detoksu cukrowego, który podjęłam pod wpływem jakiejś pani z Internetu i jej wydarzenia na Facebooku. Teraz postrzegam to jako głupotę, ale wtedy w swoich oczach nie widziałam niespójności…

O matko…!

  Jesień zawsze była wspaniała, ale tym razem to przesadziła. Wykopała mnie z agatocentryzmu. Co za ulga! Ile oni pisali o ciąży i porodzie, o pierwszych dniach macierzyństwa. Ile ja czytałam… Zmarnowany czas, bo okazało się, że wszystko wiem najlepiej. Mam jakiś wbudowany panel, który ruszył na pełnych obrotach przy pierwszym zaciągnięciu się zapachem nowego…

10 lat w Radiu Uniwersytet

  A cóż to za szelest, to chyba Jesień idzie? Hej, Siostro, rozgość się, kochałam Cię, zanim to było modne. Zmniejszyłaś temperatury, dajesz komfort chłodnych stóp i pozwalasz na chwilę odetchnąć od myśli o katastrofie klimatycznej.  Przez iks lat przypominałaś, że zaczyna się nowy rok edukacji. A kiedy edukacja już się skończyła, prowadziłaś do Radia…

Dzielić się czy… dzielić się? O tym, że wszyscy umrzemy

  Jesteśmy podzieleni. Podziały ujawniają się nie tylko w Internecie, ale w coraz szerszej skali w życiu niewirtualnym. Obnażają naszą cholerną naturę (napisanie „zwierzęcą” byłoby komplementem). Skupiamy się na tym, co nas różni, a przecież kilka rzeczy mamy boleśnie wspólnych. Przykład? Proszę bardzo: Wszyscy umrzemy   Podziały zaczynają się przyziemnie. Tacy użytkownicy dróg: kierowcy i…

Schyłek sierpnia jedno ma imię

  Dzisiaj świętuję pięć lat odkąd pewien życzliwy kolega dał mi się karnąć swoim ostrzakiem, a potem mi go pożyczył. Ten sam kolega przyczynił się niedawno do tego, że teraz nie daję rady już jeździć na rowerze, bo mam zamontowane nietypowe obciążenie, ale to całkiem inna historia. Och, czyżby? *** O jakże bym poodpierdalała na…