Na Fali w Radiu Uniwersytet #3. Rowerowe rekordy

  Jak długo można utrzymać się na rowerze nie pedałując (nie mówimy o tomahawku!), po co grać na skrzypcach jadąc rowerem i ilu kolegów można zabrać na przejażdżkę jednym jednośladem – te i różne inne kwestie poruszamy w dzisiejszej audycji Na Fali. Ponadto słów kilka o tym, jak rower może, chce i powinien przeżyć zimę….

Na Fali w Radiu Uniwersytet #2. O nietypowych rowerach

  Według definicji słownikowej, rower to „pojazd napędzany przez mięśnie nóg za pomocą pedałów, mający zwykle dwa koła, siodełko i kierownicę”. No właśnie: „zwykle”. Na tym jednak nie kończy się jednośladowy świat i właśnie o tym usłyszycie w dzisiejszej audycji „Na Fali”. Zapewniam, że pojawią się problemy z równowagą, z pedałami, ze skręcaniem… To będzie…

Na Fali w Radiu Uniwersytet #1

  Łuhu! Napisałabym, że czwartkowe, premierowe „Na Fali” odeszło w zapomnienie, ale zgodnie z zapowiedzią zostawię je na blogu. Pewnie potrzebuję jeszcze dwóch, trzech audycji, żeby po wakacjach porządnie rozgrzać aparat mowy po radiowemu, ale – jak to w przypadku radochy i pasji – w ogóle mi to niestraszne. W dzisiejszej audycji usłyszycie pobieżnie o…

Pisanie to za mało – chcę do Was mówić! Nowość na blogu

  Do drugiego roku studiów nie byłam specjalnie wygadana i wcale mi to nie przeszkadzało. Potem zaczęłam trochę nudzić się na studiach i wpadłam na pomysł, by wpaść do internetowego, studenckiego radia w Bydgoszczy. Chciałam zobaczyć, czy się tam sprawdzę i czegoś nauczę, skoro zajęcia na studiach nie za bardzo mnie satysfakcjonowały. Moje ówczesne nieogarnięcie…

Zawładnął mną najgorszy człowiek na świecie

  Za każdym razem, kiedy zamierzam napisać coś, co dodam do kategorii „KULTUR(YST)A”, chcę zaznaczyć na początku: „Hej, nie lubię pisać recenzji i nie za bardzo potrafię to robić, ale uważam, że jej przedmiot jest naprawdę godny uwagi, więc wybaczcie”. Dziś dodałabym: „A w dodatku czuję się przedziwnie przez tę zmianę czasu, jakby mi ktoś…

Share Week 2015. A Ty kogo czytujesz?

  Znacie Andrzeja? Andrzej już od kilku lat organizuje Share Week, kiedy można zostać altruistą roku i podzielić się adresami blogów, które odwiedzacie w internetach. Postanowiłam skorzystać z tej okazji i być może wywołać uśmiech na czyjejś twarzy za sprawą jednego z poniższych autorów. Skąd wiem, że zostanę na którymś z blogów na dłużej? Jest…

Zima na Antarktydzie i zaczynasz doceniać

Lubię miasto. Mimo że uwielbiam zafundować sobie kilka godzin z dala od miejskiego zgiełku, nigdy nie marzyłam o domku na wsi i o tych wszystkich innych sprawach, które wielu ludzi wpisuje na listę warunków koniecznych do szczęścia. Wolę ten ruch, możliwość kupienia wody mineralnej co kilkaset metrów, atrakcje weekendowe, klimat starówek i zawody uliczne. Owszem,…

Whiplash. Marzenia bolą

  Co widzisz oczyma wyobraźni, kiedy czytasz lub słyszysz słowo „marzenia”? Ja widzę… niebo. Bardziej infantylnie chyba nie można. Coś bardzo odległego, obłoczki, błękity, jednorożce i te sprawy. A poza tym słowo to kojarzy mi się ze spełnieniem, radością i dążeniem. A co, jeśli jedyne co przychodzi na myśl, to zakrwawiona dłoń włożona do dzbanka…

Skąd czerpie żelazo Cameron Diaz?

  Ostatnio wpadła mi w ręce książka, na okładce której rozpoznałam aktorkę tańcującą swego czasu z Jimem Carey’em na parkiecie w Coco Bongo, czyli uroczą Cameron Diaz. Tytuł „Ja, kobieta. Jak pokochać i zrozumieć swoje ciało” obiecywał porady, których wprowadzenie gwarantuje nawiązanie łączności z organizmem. Otóż aktorka wcale nie była taka szczęśliwa na jaką wyglądała i mimo…