Autorka i blog

 

 

Nazywam się Agata Borowska. Ci, którzy pamiętają mnie – Muszyńską, wciąż mogą nazywać mnie Muchą. Taką, jak w logo bloga.

Chcę, byś wychodził stąd rozśmieszony, odprężony albo bogatszy o rowerową wiedzę. Bo śmiech, rowery i przyroda to moje niezawodne sposoby na utrzymanie się w dobrej kondycji – również duchowej. Dobrem trzeba się dzielić, a blog mi w tym pomaga. 

W tym miejscu od zawsze mile widziany jest dystans: ten liczony w kilometrach, przebiegnięty i pokonany rowerem, a także ten w podejściu do świata i siebie. W końcu autoironia zapewnia dobry humor do końca życia. 

Ja, najwolniejszy biegacz na WFie, miałam w sobie na tyle autoironii, by ukończyć maraton i zostać instruktorem Indoor Cycling.

agata 4

Zajęcia na rowerach stacjonarnych prowadzę od 2012 roku, a od 2015 jestem dumną posiadaczką Licencji A. Ten sam rok przyniósł mi również biało-niebieskie ostre koło, na którym każdego dnia odkrywam przestrzeń miejską.

Często słyszę, że jestem normalna. Jakkolwiek to brzmi, jest to dla mnie olbrzymi komplement. Normalne mam też podejście do szalonego świata „bycia fit”, w którym przebywam na co dzień. Uważam, że zdrowy styl życia to nie kolorowe leginsy, dzikie dążenie do życiówek i próbowanie każdej diety, a lubić siebie i żyć radośnie można również z (o, zgrozo!) fałdką na brzuchu.

Normalność jest spoko. Odetchnijmy tu razem. Albo pojeździjmy na ostrym.

Pozdrower!