fbpx

„Chrzań te diety” – chwytliwy tytuł… i co jeszcze?

Sobotnie popołudnie z kawą, poprzedzone uśmiechniętymi zajęciami IC na Miedzyniu i sauną – ach, cały pracujący tydzień można czekać na taki czas. Naprawdę, nawet problemu pierwszego świata nie jestem w stanie na tę chwilę wymyślić, czując, jak mi się łydki rozluźniły od ciepła i wiedząc, że nie muszę się z najwygodniejszego łóżka ruszać co najmniej…

Apetyt na słodycze – jak się ogarnąć?

Co tu dużo mówić – jestem strasznym łasuchem! Gdybym miała wybierać, co zjem jako ostatni posiłek w moim życiu, najpewniej olbrzymia porcja dobrej jakości lodów wygrałaby z daniem wytrawnym. Moje słodkie umiłowania są dla bliskich taką oczywistością, że kiedy odmawiam kawałka ciasta, są o krok od dzwonienia po pogotowie, albo chociaż robienia mi psychoterapii. Co…

Dietetyczna spowiedź w Internecie

Przychodzę dziś do Państwa z krótką refleksją. Co ja klikam w tym internecie, że mnie to wszystko spotyka?! Nawrócone blogerki, ku uciesze gawiedzi, robią dietetyczną spowiedź. Schemat jest dość prosty. Dietetyczna spowiedź Słuchajcie, ludzie, zarastanie tłuszczem jest passe. Teraz tłuszcz się włącza do diety. Główna bohaterka będzie ciąć węgle na dziko, ważyć składniki, odmawiać sobie…

Chleb z ziaren bez mąki. Pycha!

Jednak dieta jest bardziej skomplikowaną sytuacją życiową niż normalne życie bez niej, co widać po tym, jak często publikuję w kategorii „bez diety”. Jak wiadomo, bolączki, głody i deficyty mogą się całkiem dobrze przełożyć na wenę do pisania. W końcu człowiek chce mieć z czegoś trochę przyjemności i czerpie ją właśnie z masochistycznych relacji z…

Jak schudnąć? Może mniej ćwiczyć

Zasypiam po dziesięciu sekundach od przyłożenia głowy do poduszki, biceps rośnie od targania kartonów. Co chwilę mogę też sprawdzać, czy mój przysiad z obciążeniem się do czegoś nada. Przy wbieganiu kilka razy dziennie na trzecie piętro dziękuję sobie za tabatę. Domyślacie się zatem, że w takich okolicznościach pisanie bloga jest luksusem. Zamierzam dziś z tego…

Fetysz śniadaniowy

  Dziś obchodzimy Europejski Dzień Śniadania. No właśnie, obchodzimy? Śniadanie zjedzone, czy pomyślicie o tym dopiero… w porze obiadowej? Obecnie o pierwszym posiłku w ciągu dnia mówi się tylko w kontekście jego wpływu na zdrowie/sylwetkę/formę człowieka. W zasadzie zawsze tak było: zapewnij sobie zastrzyk energii, rozbudź swój organizm, naładuj się pozytywnie na cały dzień. I…

Święta nie są od tego, żeby być fit

  „Fit” święta to czas pełen trudnych przypadków – w końcu są przepełnione majonezem i zalane żurkiem, a bukszpan może wchodzić w zęby. Te dni nie uznają kompromisów; kończą się wzdęciem, zadęciem, fochem. I bieganiem za karę. Tak wnioskuję, będąc chwilę za długo w internetach. Można, jasne! Zrobić zdjęcie przed jedzeniem i po jedzeniu, a…

Jak się zaprzyjaźnić z Yerba Mate?

Oczywiście, że znajdziesz odpowiedź na to pytanie, wklepując je w wyszukiwarkę. Zachęcam jednak, żeby przez chwilę pozostać właśnie na tej stronie, gdyż – jak to zwykle bywa – tekst jest oparty na moich doświadczeniach, a nie tak modnym researchu w necie. Kilka znajomych mi osób zrobiło dzięki Google takie rozeznanie w temacie, że nie zamierza…

Jak się żyje bez kawy?

  Nie żyje się dobrze – myślałam jeszcze niedawno. To był rytuał: prawie że równoczesne włączenie guzika od komputera i czajnika, a potem umieszczenie dupska na siodełku krześle z aromatem kawy w tle. Który korpoludek tego nie zna? Uwielbiam zapach tego czarnego płynu mocy, doceniam jej smak i lubię celebrować chwile właśnie z ciepłym kubkiem…

Lody nie tuczą. A ja jestem mistrzem w pływaniu

  – Przypałem cię ostatnio na jedzeniu lodów! – powiedział z błyskiem w oku, zawieszając miękki, granatowy ręczniczek na kierownicy tomahawka. – Ha, zgadza się – odparłam z uśmiechem, przypominając sobie, jak przed jednym z wyjazdów zwiększyłam swoje szanse na objawy choroby lokomocyjnej za sprawą kokosowej łopatki/gałki. – Ale nie martw się. Teraz mówią, że…