fbpx

Syndrom wypalenia się

– Zrezygnował. Powiedział, że się wypalił. ** – Chcieliśmy go wziąć na konwencję, ale powiedział, że czego nowego on się tam nauczy? ** – Kiedyś z jakąś zajawą tam szłam. Teraz idę odpękać swoje i byle do domu. Brzmi znajomo? Oby nie. Posiadanie pasji i możliwość realizowania jej w dobrym miejscu to jedna z najbardziej…

Sześć grup wojowniczek w klubie fitness

Z dystansem spojrzałam (tu i tu) na irytujące dziewczęta na siłowni. Dodaliście swoje typy.  Nie zapomniałam jednak o trzonie klubów fitness! Wojowniczkach największych, obiektach westchnień i podziwu, przyczynach kompleksów innych bywalców wyświeconych parkietów fitnessowych sal! Matki – Polki. Wchodzą do szatni z ulgą w oczach: udało się zrobić zakupy, odebrać dzieciaki z przedszkola, podrzucić je…

Szkolenia a codzienność

Rozwój osobisty – wspaniała rzecz, która ostatnio staje się coraz popularniejsza we wszystkich kręgach. Nie tylko wybrane jednostki mogą nauczyć się przemawiać publicznie, zarządzać sobą w czasie i innych pięknie i górnolotnie nazwanych rzeczy. Wiedza jest dla wszystkich. Dodatkowych umiejętności można nauczyć się przez internet, a czasem warto przebyć kilkaset kilometrów, by zobaczyć i usłyszeć szkoleniowca. Każdy…

To Twój trening, nie instruktora – cz. II

Nota o owsiance narobiła więcej zamieszania niż cokolwiek na tym blogu. Jak dotąd. Serdeczne dzięki za odwiedziny. Rozumiem, że teraz wszyscy wsuwamy jajka na śniadanie (i przyczyniamy się teraz do poprawy losów kur, jedząc jaja oznaczone „0”, a nie „3”)? Moje wynurzenia na temat szamy zagoszczą tu jeszcze nie raz, a teraz pozwólcie mi dokończyć…

Dwa rodzaje wody sodowej

Każde środowisko ma swój klimat i specyfikę. Tak też jest w przypadku środowiska instruktorów. Kto bywa na szkoleniach i konwencjach wie, jak to dodaje mocy –  przebywamy z ludźmi, którzy podzielają tę samą zajawę, mają pomysły, chcą się realizować. Na takim wyjeździe często ładujemy akumulatory. Wracamy z konwencji i… nadal tak wszystkich kochamy? Uwielbiam obserwować…

Udawany uśmiech (instruktora)

Na drodze rozwoju osobistego natknęłam się na różne teorie na temat polepszania sobie nastroju. Najbardziej banalną z nich jest małe oszustwo… udawanie uśmiechu. Dosłownie. Zwykły grymas, podkówka do góry, nawet ta wymuszona do granic możliwości (moim granicami jest to, że przestaję widzieć. Poliki mi zasłaniają oczy…). Jest  prawie pewne, że na początku będzie to przypominać…

IRYTUJĄCE KOBIETY NA ZAJĘCIACH FITNESS – CZ. 2

Przy okazji publikacji ostatniej notki okazało się, że ktoś tu zagląda! Zachęciliście mnie do tego, żeby o irytujących grupach kobiet napisać coś więcej. A w zasadzie to poszerzyć tę kategorię. Podpowiedzieliście, że w klubach można spotkać jeszcze: Kobietę – antyperspirant Myślę, że do tego worka wrzucimy też „kobietę – tapetę”, bo po co się rozdrabniać….

Trzy irytujące grupy kobiet na zajęciach fitness

Za oknem szarość. Pośladki bolą Cię od korporacyjnego krzesła, promieniowanie komputera od czterech godzin zniechęca do wszystkiego. Na myśl o tym, że po pracy zaplanowałaś wizytę w klubie fitness, czujesz obezwładniającą falę niechcemisizmu i rozważasz ucieczkę od postanowienia. Sytuację ratuje kawa wypita na pół godziny przed wyjściem z pracy.  Kofeina skutecznie pobudza do działania i…