Trzy irytujące grupy kobiet na zajęciach fitness

  Za oknem szarość. Pośladki bolą Cię od korporacyjnego krzesła, promieniowanie komputera od czterech godzin zniechęca do wszystkiego. Na myśl o tym, że po pracy zaplanowałaś wizytę w klubie fitness, czujesz obezwładniającą falę niechcemisizmu i rozważasz ucieczkę od postanowienia. Sytuację ratuje kawa wypita na pół godziny przed wyjściem z pracy.  Kofeina skutecznie pobudza do działania…