Moje ulubione zamienniki słodyczy

Dzisiaj Środa Popielcowa. Obojętnie, czy i w jakiego Boga wierzysz, czy dziś zjadasz trzy posiłki, w tym jeden do syta (zrobić to przy dniu z intensywnym treningiem? Kwestia priorytetów), obiło Ci się o uszy, że rozpoczął się Wielki Post.

Cóż – Adwent i Wielki Post to dla wielu osób coś w rodzaju sportowo-dietetycznego wyzwania. Nie o to w wierze chodzi, ale mimo to niektórzy zasiadając do wielkanocnego śniadania będą trochę lżejsi, bo do odstawienia słodkich przyjemności zachęcił ich właśnie ten czas w ciągu roku. Albo przeżywające go koleżanki z pracy…

Od razu przejdę do rzeczy, bo przecież w budowaniu napięcia i tak nie mam szans z Rico.

MOJE ULUBIONE ZAMIENNIKI SŁODYCZY

SUSZONE OWOCE

Nie te kandyzowane, docukrzane i pełne innych ulepszaczy. Niekoniecznie też suszone banany smażone na oleju, a także nie morele z dodatkiem siarki (dlatego lepiej jeść brązowe morele niż pomarańczowe, te pierwsze są zresztą o wiele smaczniejsze), tylko z prawilnego źródła. Jeśli ktoś z Was kiedykolwiek zamieszka w rejonie, w którym obecnie mieszkam ja, chętnie podpowiem, gdzie szukać suszonych smaczności. Niepozorny rynek, a wśród stoisk jedno magiczne, w którym… w dziwny sposób znikają pieniądze, a po powrocie do domu znajduje się w torbie suszone mango, śliwki, morele, gruszki…

MARCHEW

Dlaczego na drugie śniadanie nie wcinam wafelków? Bo ktoś na świecie, zanim te jeszcze się pojawiły, wymyślił marchewkę. Licha to namiastka batona, ale o ile zdrowsza. Można ją jeść prawie bez ograniczeń – trzeba uważać, żeby nie spomarańczowieć. Młoda marchewka, taka piękna, taka pyszna. I słodka!

young carrots

KAKAO, CYNAMON

W jednej grupie, bo w proszku. Wsypywane do… kawy. Nie pamiętam, skąd mi się to wzięło i kto był dobrą duszą, która zaleciła coś takiego (musiała być na rygorystycznej diecie), ale wdzięczna jej będę na długo. Kiedy wiem, że ostatnio przesadzam ze słodyczami i postanawiam chwilowo zejść na drogę absolutnej czystości, nad moją głową wyrasta aureola, z której przy każdym moim dostojnym kroku sypie się cynamon.

POPCORN

Wiadomo – on słodyczy w sobie nie ma, a szukając zamienników dla słodkości, raczej liczy się na ten charakterystyczny smak. Może karmelowy popcorn z kina i ten z mikrofali, który pełen jest tłuszczów trans, to nie najlepsze wybory, ale taki z maszynki, którego nawet sól nie chce tknąć, na pewno nie zaszkodzi.

A jak zaszkodzi, to zawsze można zrzucić na mnie odpowiedzialność. Na kogoś trzeba, a to chyba trochę lepsza wymówka niż „geny”.

No, to lecę wcinać. Haps!

Podaj dalejShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Komentarze (2)

  1. No któż inny mogłby Ci podsunąć cynamon, jak nie Twój Współdetoksiak?!
    A propos słonych rzeczy i frytko/chipso-zamienników, to polecam zapiekany seler i marchew.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *