Napinacze do łańcucha – ostre koło

Dobre naciągnięcie to podstawa.

Cokolwiek pomyślałeś, mam nadzieję, że dzięki temu Twoja sobota będzie udana.

Mam dla Was nieco techniczny wpis, który dotyczy kwestii napinaczy do łańcucha w ostrym kole. Jeśli jeździsz na ostrzaku tak często jak ja e-klasą, możesz spokojnie opuścić lokal – wpadnij tu w najbliższych dniach, będzie na Ciebie czekać notka o wypadzie do zaprzyjaźnionego miasta. Ale! jeżeli luźny łańcuch w fixie sprawia Ci tyle kłopotu co luźna gumka gdziekolwiek, poniższe wskazówki mogą okazać się przydatne.

Jeśli ktoś buduje ostre koło to wie, że aby jazda nie sprawiała kłopotów, łańcuch musi być dobrze napięty. Może nie wiedzieć tego od razu, wnioski podobne wysnuje jednak już podczas pierwszego zjazdu, kiedy to owa część roweru postanowi spektakularnie zlecieć z zębatki. W przypadku ram torowych, z poziomymi hakami otwartymi do tyłu, sprawa naciągnięcia łańcucha jest dość prosta (często też ułatwiają to napinacze, które łatwo dostać do tego typu haków).

Problem przy odpowiednim naciągnięciu łańcucha występuje przy innych hakach. Jeśli masz ramę szosową jak ja, z hakami otwartymi w dół, to kłopotliwe jest naciąganie koła i dokręcanie śrub przy piaście tak, by równocześnie ustawić koło na równi z rurą podsiodłową i zachować odpowiednio naprężony łańcuch.

Koło poluzowuje się w różnych sytuacjach, np. przy skidach, a wtedy łańcuch znów zaczyna bimbać.
Cały cyrk z napinaniem zaczyna się też od nowa przy każdym demontażu koła, np. jak złapiesz panę.

I co, tak w koło Macieju? Nie. Wiem ja, z pomocą Majstra od ostrzaka oczywiście, że można sobie z tym poradzić. Nie trzeba od razu zmieniać ramy. Z pomocą mogą przyjść napinacze do rowerów… holenderskich. Batavus. Wystarczy je zamnotować, opierając na haku, i dokręcić śrubę przy napinaczu do momentu, gdy łańcuch jest odpowiednio napięty, a koło wyśrodkowane. Wtedy wystarczy dokręcić solidnie śruby na piaście i już można ruszać w podróż.

Gdzie szukać takich haków? No jak, no… w internecie. Dycha za sztukę. Dziesięć polskich złotych za wygodę i brak słuchania: „Muszę kupić napinacze!”. Testowane są na dwóch ostrych kołach zbudowanych na ramach szosowych i póki co zdają egzamin.

napinacz

Czas to sprawdzić na trasie.

Podaj dalejShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *