Ostre koło w budowie – cz.I

To było ciężkie i traumatyczne przeżycie. Nie no, nie pisz tego… Przytargałem bidulkę z targu. Krnąbrny buc, zwany dalej sprzedawcą, po nieudolnej próbie wychylenia żytniej i dopaleniu mońca, raczył odsprzedać posrebrzaną strzałę. Niechlujnie była pomalowana z pędzla. Lecz jegomość upierał się, że to utwardzona farba. Z utwardzenia to najbliżej mu było do sama wiesz czego….

Zakochałam się. Na ostro

  OK. A teraz zacznij kręcić. I w trakcie pedałowania zaciągnij do góry ten czerwony język. No, jeszcze raz. I jeszcze raz. To jest hamulec. W tym rowerze jest ostre koło zamachowe, waży kilkanaście kilogramów. W związku z tym nie hamujemy nogami, bo byłoby to niebezpieczne. Stara formułka. Zdanie, które mówię każdemu, kto przychodzi na…

Indoor a outdoor – bezsensowne porównywanie

Porównywanie Indoor Cyclingu i aktywności na rowerze na zewnątrz ma taki sens jak porównywanie spalania w aucie sportowym i rodzinnym kombi (dziękuję Kreatywnemu Rozmówcy za podjęcie próby odniesienia tych porównań na inną dziedzinę). Ja powiedziałabym, że to tak, jak dyskutować nad tym, czy lepiej żyć z kotem, czy z psem. Przecież to całkiem różne sprawy…