Festiwal z przerwą na indoora

  „Czy tam już robi się jasno?” – zapytałam od 2:30 jakieś dziesięć razy. Bardzo czekałam na ten moment, w końcu podczas typowego życiowego trybu rzadko zdarza się uchwycić chwilę, kiedy z nocy robi się dzień. Widoku porannej mgły unoszącej się nad polami nie uświadczę na co dzień. Okna mieszkania od strony wschodniej nie dają…

Trzy lata bloga. Tekst osobisty

  15 czerwca 2014 roku po raz pierwszy kliknęłam „opublikuj”. Na stronę agatamusz.com wjechał tekst powitalny. Mam zdjęcie z tamtej chwili… Pokazałabym je gdyby nie to, że z dekoltu „domowej” bluzki wypływało zdecydowanie zbyt wiele niż chciałam zaprezentować, w dramatycznym geście łapiąc się za czoło. Pomyślałam, że może fajnie będzie z tej okazji napisać tekst……

Cecha, którą najbardziej lubię w ludziach

    Dla Pauliny.   „Uczono nas na kursie, że grupa jest tak silna jak jej najsłabsze ogniwo. Wybaczcie, ale dzisiaj będziecie musieli przeżyć zajęcia dostosowane do mojego poziomu” – takim tekstem zdarzyło mi się kiedyś zacząć zajęcia, co większość grupy przyjęła ze śmiechowym entuzjazmem.  Wierzę, że to również dobre rozpoczęcie krótkiej refleksji, z którą…

Kaizen na najbliższe tygodnie, czyli poprawiam koronę

  Ostatnie miesiące mojego życia odbieram jako trudny do zniesienia zastój. Swój plan zatytułowany „Rok zapierdalania” (nie chwaliłam się nim, w końcu nie wypada tak publicznie kląć) wypełniam aż za dobrze, sprawnie przemieszczając się między wyznaczonymi odcinkami swojego kieratu. Zaczął się piąty miesiąc wypełnionego pracą roku i dotarłam do punktu, w którym naprawdę chętnie się…

Pozwólmy ludziom na złość

  Majówka może nie zachwycała pogodą i najbardziej cieszyła tych, którzy nie wzięli urlopu, ale faktem pozostaje to, iż nadeszła wiosna. Pączki na drzewach, parki zielone, dłuższe dni, krzyki dzieciaków na podwórkach, festiwale bliżej niż dalej. Brzmi jak radość życia, no nie? I chuj, i nie. W natłoku ogromnego stresu, który ostatnio przeżywałam, spadła na…

Nie możesz dospać w sobotę? Wpadaj na trening!

  Ostatnie godziny mojego życia to jakiś rowerowy kosmos. W piątek po dwóch godzinach swoich cotygodniowych zajęć pojechałam, na szczęście nie rowerem, prowadzić część maratonu w nowym klubie Bella Line Wellness Centrum w Galerii Miedzyń parę kilometrów dalej.  Organizm zaskakująco dobrze przyjął kolejne stacjonarne kilometry, zasilany węglowodanami i dobrą energią z naprzeciwka. Co ja Wam…

Migawki z życia #1

  Dwadzieścia kilometrów na ostrym zrobione po pracy nie tylko pozwala rozluźnić zasiedziałe ciało i spokojnie spać, ale również przypomnieć sobie, że przestrzeń otwarta z wiatrem w pysk to przestrzeń kojąca. Mam nadzieję, że mój towarzysz myśli tak samo pomimo tego, że w czasie takiego wyprowadzania mnie na spacer zaczepiam wszystkie napotkane psy. *** Usiadłam…

Ile zarabia instruktor Indoor Cycling?

  Ile zarabia instruktor indoor cycling? To pytanie na pewno spędza sen z powiek tym, którzy do tej profesji aspirują, po cichu licząc na to, że będzie to mogło być ich jedynym źródłem utrzymania. Czy rzeczywiście, dostając rowerowe godziny w klubie fitness, można pozwolić sobie na rzucenie wypowiedzenia w etatowej pracy i pochwalenie się światu,…

Szczęśliwie przegrywam z inspiracjami

  Kiszonki zamiast wołowiny po bungurdzku, pamiętniczek na instagramie zamiast kadrów chwytających za serca tłumy, maźnięcie rzęs tuszem, a nie konturowanie twarzy… Witajcie w moim życiu, które w tak zaawansowany sposób korzysta z inspiracji podsuwanych mu co chwilę pod nos.    JEDZENIE Zacznijmy od bardziej przyziemnej i naturalnej sprawy, jaką jest pałaszowanie. Jak wiadomo, obecnie…

Indoor Cycling z… wirtualnym instruktorem

  Trening z instruktorem, który krzyczy do uczestników zajęć tylko z ekranu, nie jest już żadną nowością. Każda szanująca się fitnesska, która zgromadziła wokół siebie ogromną społeczność, prędzej czy później nagrywa płytę, dzięki której laski aspirujące do jej figury nie muszą zapisywać się na personalny (na co prawdopodobnie czekałyby jak na wizytę u lekarza w…