Udawany uśmiech (instruktora)

  Na drodze rozwoju osobistego natknęłam się na różne teorie na temat polepszania sobie nastroju. Najbardziej banalną z nich jest małe oszustwo… udawanie uśmiechu. Dosłownie. Zwykły grymas, podkówka do góry, nawet ta wymuszona do granic możliwości (moim granicami jest to, że przestaję widzieć. Poliki mi zasłaniają oczy…). Jest  prawie pewne, że na początku będzie to…

IRYTUJĄCE KOBIETY NA ZAJĘCIACH FITNESS – CZ. 2

  Przy okazji publikacji ostatniej notki okazało się, że ktoś tu zagląda! Zachęciliście mnie do tego, żeby o irytujących grupach kobiet napisać coś więcej. A w zasadzie to poszerzyć tę kategorię. Podpowiedzieliście, że w klubach można spotkać jeszcze: Kobietę – antyperspirant. Myślę, że do tego worka wrzucimy też „kobietę – tapetę”, bo po co się…

Trzy irytujące grupy kobiet na zajęciach fitness

  Za oknem szarość. Pośladki bolą Cię od korporacyjnego krzesła, promieniowanie komputera od czterech godzin zniechęca do wszystkiego. Na myśl o tym, że po pracy zaplanowałaś wizytę w klubie fitness, czujesz obezwładniającą falę niechcemisizmu i rozważasz ucieczkę od postanowienia. Sytuację ratuje kawa wypita na pół godziny przed wyjściem z pracy.  Kofeina skutecznie pobudza do działania…

Dlaczego nie Ty?… Czyli co myśli kibic na triathlonie

  Dwadzieścia stopni Celsjusza, początek lata. Lekko wczorajsza cieszę się ze świeżego górskiego powietrza i butelki gazowanej wody w płóciennym worku. Równie mocno, co stabilne źródło wodopoju, raduje mnie fakt, że to nie ja będę zmagać się za chwilę z samą sobą na „zakręcie śmierci”. Tym razem kibicuję i jestem „fotografem” (używanie lustrzanki jeszcze nie…

Nadmiar cardio to głupota

  O wspaniałości długich sesji cardio jestem przekonana tak bardzo jak o tym, że owsianka jest idealnym śniadaniem… Czyli wcale. Wszystko sprawdziłam na własnej skórze – i kilometraże, i owsianki. Wiem już, że lepsza jest różnorodność. I jajka, jak już tak jesteśmy w temacie śniadań, ale o tym nie dzisiaj. Poniżej: jeden z moich ulubionych…

Indoor Cycling a rozrost mięśni nóg

  Mity, które zdążyły narosnąć wokół Indoor Cyclingu zarówno bawią mnie, jak i powodują zniesmaczenie. Od czego jednak jest ten blog!… jak nie od tego, żeby rozwiewać wątpliwości zagubionych dusz, trafiających tu po wpisaniu w google sakramentalnego: „czy od roweru rosną nogi?” Rozmowa zasłyszana w szatni klubu fitness: – Idziesz na rowery? – Niee. Przestałam…

Randka z rowerem

  Docieranie się z rowerem stacjonarnym jest porównywalne do pierwszych randek. Pewna nieśmiałość, lekkie koloryzowanie swoich możliwości i delikatne nerwy przed kolejnym spotkaniem. Prawie pewne jest też zaliczenie wtopy. Przed randką można sobie przypomnieć zasady savoir vivre’u, a przed pierwszymi zajęciami przeczytać o tym, na co zwrócić uwagę przed i w trakcie obcowania z tomahawkiem…

Chcę zacząć się ruszać! Bieganie czy rower?

  Sport na początek? Pierwsza myśl: bieganie! Przeczytałam kiedyś, że wystarczy włożyć buty, wyjść i zacząć biec. Ciekawe, co myśli romantyk, który puścił to stwierdzenie w internety, na widok tych, co wzięli sobie jego radę do serca i wrócili z takiego zrywu poturbowani. Chociaż sama zaczęłam podobnie, patrząc z perspektywy czasu wiem, że nie było…

Indoor Cycling – pierwszy raz

  Ile razy słyszałam: „Rowery?! Co ty, nie dam rady!” Przypomnijcie sobie swoje pierwsze zajęcia… Tak, tak, każdy kiedyś był na pierwszej lekcji! Ja nie pamiętam wiele. Z wrażenia. Światła, muzyka, niezłe disco… tylko tancerz trochę niekumaty. Nie mogłam pojąć, jak niby mam jechać w tempie i jeszcze dodać jakieś rytmiczne ugięcia łokci, więc szybko…

Indoor Cycling a Spinning

Naładowani energią po dobrym treningu otwieramy głowy i ustalamy fakty. Spin? Rowery? Cycling? A co to za różnica? Każdy ma swoje doświadczenie w jeździe na rowerze stacjonarnym (a jeśli nie – niedługo nabędzie). Czy masz za sobą setki przejechanych na ostrym kole godzin, czy dopiero wtapiasz się w klimat, usłyszałeś lub powiedziałeś: „idę na spin!”,…