Te piosenki zadbają o twój dobry humor

 

Czas festiwalowy w pełni! Aż nie mogę uwierzyć, że za niewiele ponad tydzień będę sunąć autem naprzeciw zachodzącemu słońcu, z ulubioną muzyką w głośnikach, z pewnie niecodziennym nakryciem głowy i tą głową absolutnie wolną… Znowu do Kostrzyna nad Odrą.

W tym radosnym oczekiwaniu pragnę słać dobro i podzielić się z zaglądającymi tutaj duszami piosenkami, które zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy. Albo ryk śmiechu – zależnie od okoliczności. To takie pozytywne kotwice, bodźce, które mózg nauczył się interpretować w jeden sposób: słyszymy te dźwięki, więc musimy poczuć się lepiej!

Oczywiście takich utworów znalazłoby się więcej, ale selekcję zrobiłam bardzo porządną i do finałowej szóstki dostały się tylko te, które ratują mój humor w najbardziej kryzysowych sytuacjach i są prawie że niezawodne.

Uwaga! Piosenki znacznie odbiegają od utworów zwykle wykorzystywanych na zajęciach indoor cycling, więc bardzo możliwe, że poznamy się od mojej mniej czystej strony!

Uwaga 2! Teksty poniższych piosenek mogą zawierać wyrazy powszechnie uważane za wulgarne. Prawdopodobnie dlatego właśnie mają tak znakomite działanie…

SPIERDALACZ

Young man and young woman… Interpretację utworu pozostawiam szanownym czytelnikom i słuchaczom; u mnie doskonale się sprawdza, kiedy chcę kogoś wyprosić z mieszkaniadzień obfitował w sytuacje z udziałem osób trzecich, które niekoniecznie chciałabym powtarzać… Czyli, zwyczajnie mówiąc, bardzo dałam się zdenerwować czyimś zachowaniem albo chwilowo uważam gatunek ludzki za dość wybrakowany. W innych przypadkach po prostu bawi mnie chłopak młody i dziewczyna, co tam nago razem leżą w trzcinach

WSZYSTKO CHUJ

Z tego, co widać pod filmem na youtube, fani piosenki tworzą własne wersje tekstu… Nic dziwnego, chwytliwa melodia i jedno z najpopularniejszych polskich wulgaryzmów w tytule muszą pobudzać kreatywność! Czasem, kiedy zdołam już sobie wytłumaczyć, że na pewne rzeczy nie mam wpływu, spędzam dwie minuty w towarzystwie Elektrycznych Gitar i mój dystans do świata rośnie. O ja Wam mówię, ja Wam mówię.

SMOKI I GOŁE BABY

W zasadzie mogłabym tutaj wkleić kilka utworów Nocnego Kochanka, w końcu każdy powinien być świadom, że Dwanaście złotych może zabić miłość w człowieku… ale w końcu nie oni są bohaterem tego tekstu, pozostańmy więc przy piosence, którą nie tylko wyję (bo raczej nie śpiewam przecież), ale i skaczę (choć za kółkiem staram się to ograniczyć), rechając się w głos. Wydaje mi się, że to taki rodzaj twórczości, z którego odbiorca albo będzie się śmiał, albo wyda się to dla niego żenujące. Ja oczywiście jestem w drużynie pierwszej, połączenie tych tekstów i muzyki jest tak abstrakcyjny, że automatycznie pozbawia mój mózg wszelkich wspomnień z nieudanego dnia.

Ocieram łzy śmiechu i zabieram Was na Zachód.

DO IT

Trudno mi zbudować cały kontekst, aby rola tej piosenki jako poprawiacza nastroju była dla innych osób zrozumiała. Wiecie – sytuacyjne sprawy, wspomnienia, czytanie w myślach przyjaciół i – znowu – kontrast. Tym razem pomiędzy tym, jak członkowie tego zespołu wyglądają, a jakie dźwięki wydobywają ze swoich instrumentów… W każdym razie, kiedy mówią, że Do it, to się długo nie waham!

DON’T STOP ME NOW

Ostatnio przeczytałam książkę, w której wieloletni techniczny zespołu Queen opowiada o życiu z zespołem; nie brakuje tam anegdot, które czytelnik zapamięta na długo, zatem polecam – szczególnie fanom Queen. Naturalnym odruchem po przeczytaniu książki było odświeżenie sobie twórczości tej ekipy, a wtedy stwierdziłam, że poniższy utwór działa w służbie dobremu humorowi!

PANIC STATION

Tutaj krótko: z oglądaniem teledysku wchodzi jeszcze lepiej… Ja jednak nie oglądam za często, bo obawiam się, że wchodziłabym na zajęcia takim krokiem, jak Bellamy. I kto wie, w jakim futrze.

Na tym kończy się moja radosna, zwycięska lista. Mocno liczę na to, że ją przedłużycie! Czekam na tytuły, wykonawców, linki do piosenek, które dają Wam pozytywnego kopa. A jak ktoś reaguje jak ja na jedną z powyższych, to tym bardziej się ucieszę, że jest nas więcej, takich zdrowych, roześmianych…

Podaj dalejShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Komentarze (2)

  1. Pozycja 1 i 2 przychodzi mi do głowy w tej samej kolejności. Nie pomyślałam o „Do It”, a zorientowałam się, że mam banana, jak mi to wskoczy :D Chyba też ze względu na ten kontrast. Oprócz tych pozycji „Kalikimaka”, nie wiem, czy bardziej za tekst czy wykonanie Spiętego i „Discopatia” Zabili Mi Żółwia :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *