Syndrom postfestiwalowy. Co się mówi, gdy ktoś puka do toi-toia

  Nazwy festiwali mogą się zmieniać, ale reszta jest stabilna. Na przykład syndrom postfestiwalowy. To tam sprawdzam, kim obecnie jestem. Okoliczności festiwalowe na każdym kroku pokazują mi moje aktualne nastawienie do świata i każą zastanowić nad tym, co nie styka. Tu szturchnięcie, tu upał bądź – zależnie od prognozy pogody – zalane deszczem trampki. Tam…

Kazimiernikejszyn 2018. Błotne historie 430 km stąd

Białe trampki rozjeżdżające się w lepkiej glinie, moknące ostatnie suche części wyjazdowej garderoby, wiatr, który podnosi deszczowe doznania do (minus) dwudziestej potęgi i wizja drogi powrotnej tymczasowego domu, której może pozazdrościć nawet Terenowa Masakra… Czy w takich warunkach można zachować pogodę ducha? Można. Pod warunkiem, że jest to festiwal. Dream of Kazimiernikeeejszyyyyn Wyjazd na jeden…

Terenowa Masakra 2018. Relacja dla tych, którzy się boją

  Podniesienie szklanki z napojem i mycie zębów kosztuje o wiele więcej siły niż zwykle, a każde wstanie z krzesła wymaga dokładnie przemyślanych ruchów. Oczywiście można to zrobić spontanicznie i w sposób nieprzemyślany, ale Organizm zaraz przypomni, gdzie go wczoraj zabrałam. I jak życie nabrało innych barw. Szczególnie życie kolanowe: Jeżeli po zobaczeniu tego zdjęcia…

Nocne powroty, chwilowe niewygody

  Jeszcze kilka godzin temu wyczekane kwietniowe słońce ogrzewało twarz, grillowane mięsiwo i bluzę, która okazała się zbyteczna przy popołudniowej temperaturze. Teraz kawałek materiału może czuć się doceniony: jest późna noc, wczesne godziny dnia następnego, a kaptur okazuje się zbawieniem. Organizm, który – zajechany intensywnym tygodniem – marzy już tylko o śnie, ma dość prostą…

Człowiek z wiekiem nie mądrzeje. Kolejny start w planie

  Usłyszałam kiedyś, że wraz z wiekiem ludzie stają się bardziej odpowiedzialni, a przede wszystkim: więcej analizują. Boją się zmian, nowości, podejmowania odważnych decyzji. Nie generalizuję, najpewniej nie  chodzi o wszystkich (wiem, że co najmniej jedna osoba czytająca tego bloga bardzo by się oburzyła, będąc zaliczoną do grona ludzi znajdujących się w stagnacji ze względu…

12 nocy w samochodzie. Jeśli pytasz, jak było

  Wróciłam z kilkunastodniowego urlopu, podczas którego domem był samochód. Wiele osób pyta: „Jak było?”. Dziękuję za zainteresowanie. Pierwsze, co odpowiadam, to: „Jak jest mi zimno w domu, prędzej ubieram czapkę niż zamykam okno”. Tym, dla których ta odpowiedź nie jest satysfakcjonująca, dopowiadam…: Prawie cały rok pytań i poszukiwań; dwanaście jesiennych nocy w samochodzie oraz…

Ostre koło. Prędkość, wolność, adrenalina

  Dobrze wygląda na zdjęciach i wbrew pozorom całkiem nieźle radzi sobie na triathlonie. Było w Chełmnie, Toruniu i Koronowie, a wszędzie doprowadzone zostało siłą moich nóg, a nie innymi środkami lokomocji. Ostatnio głównie… stoi. Wciąż bezimienne czeka, aż nadejdzie ten moment, kiedy zorientuję się, że to zawsze było coś. Ta jazda nocą. To kotwica….

Przystanek Woodstock 2017 – najlepsze chwile

    Woodstock dopiero od dwóch lat jest obowiązkowym Przystankiem podczas moich wakacyjnych wojaży, jednak już od pierwszej wizyty uzyskał wysoki priorytet. W tym roku moja głowa czekała na niego jak na zbawienie, licząc na to, że właśnie w otoczeniu przyjaznego tłumu i znajomego zapachu niebieskich plastikowych budek, do których nawet Woodstockowi króle chodzą piechotą,…

Festiwal z przerwą na indoora

  „Czy tam już robi się jasno?” – zapytałam od 2:30 jakieś dziesięć razy. Bardzo czekałam na ten moment, w końcu podczas typowego życiowego trybu rzadko zdarza się uchwycić chwilę, kiedy z nocy robi się dzień. Widoku porannej mgły unoszącej się nad polami nie uświadczę na co dzień. Okna mieszkania od strony wschodniej nie dają…

Evolution Ride 2016

  Chciałam na początku przepraszać, że nie mam dobrej jakości zdjęć dla Was. Na szczęście pacnęłam się w czoło i stwierdziłam, że przecież tego będą setki na fejsie i mogę sobie chwilowo darować zawodową multi-zadaniowość, po prostu ciesząc się słowem pisanym. Na Evolution Ride 2016 do Stacji Nowa Gdynia zawiózł mnie mój pakiet DUO, można…