fbpx

Mój ślad pozostał w Poznaniu. Znowu

  Czwarty raz. Inaczej. Inne towarzystwo, inne śniadanie, inny dojazd, wreszcie nawet – choć nieznacznie – zmieniona trasa. Tylko Poznań ten sam: tętniący życiem, inspirujący, zaskakujący, pełen kolorowych ludzi. Tym razem także ryczących silników, bo akurat odbywał się Motor Show. No i ostre koła. Dużo ostrych kół. Bez hamulców. Przed startem Kiedy Hołowczyc powiedział jeszcze w…

Na dobę przed półmaratonem w Poznaniu

Kiedy przekraczasz linię startu półmaratonu już któryś raz, to wiesz, że największym sprzymierzeńcem albo najgorszym wrogiem będzie Twoja głowa. Obojętnie, czy walczysz o życiowy wynik, czy o przetrwanie. Pierwszy przypadek jest prosty. Jesteś przygotowany, miesiące wybiegań i wzmacniania za Tobą, okazjonalnie zgrzeszyłeś kieliszkiem wina, a na śniadanie przedstartowe zjadłeś zalecaną bułkę z dżemem, po której…

Bydgoski Rower Aglomeracyjny. Pierwszy raz z BRA!

  Sobota zwana Wielką, godzina 22:00. Zimno, wiatr i zgrzytanie zębów. – Dobra, muszę się zarejestrować w systemie BRA – postanawiam. – A może chcesz dziś iść na ten rower? – Tak!!! – Naprawdę chcesz? [szczere zdumienie] – No to po co…   [Zapewniam, że dalsza część dialogu interesuje Was tak samo jak pierwsza. Wcale.]…

To, czego nie lubisz dziś, jutro możesz pokochać

 W moim środowisku dużo się myśli i mówi o osobach, które chwalą się różnymi sferami swojego życia w internecie, ale trzeba jedną rzecz przyznać: poinformowanie setek ludzi o jakimś przedsięwzięciu zobowiązuje i dlatego absolutnie nie żałuję, że przyznałam się do niecnego czynu, jaki mam zamiar popełnić w lipcu. Dzięki temu wiele osób, choćby przed zajęciami…

Zanim wsiądziesz na ostre koło – co warto wiedzieć?

Ostre koło urzeka mnie minimalizmem. Jego zbudowanie jest bardzo tanie (nie mówię o hipsterskim dopieszczaniu – o tym kiedy indziej), a poza tym tak niewiele do popsucia… tylko kolana, huhuhu. Kojarzyło mi się z kolarstwem torowym, a potem wsiadłam na Pestkę i przekonałam się, że można z powodzeniem jeździć na nim dosyć rekreacyjnie. Dosyć, bo przejażdżka…

Rzeczy, na które jesteś gotowy jak ja na triathlon

    – Myślałam o tym, żeby zrezygnować z Half Poznań. – Ponieważ? – Ponieważ nie biegam (…) – Przed prawie żadnym półmaratonem nie biegasz ;) – : DDD No w sumie. Rozbawiłeś mnie. Dzięki. Są miejsca, w których czuję się jak ryba w wodzie. (Ale nie jak Muszyńska w Brdzie w lipcu…) Biegi, triathlony…

Carnival Cycling: wyobrażenia a rzeczywistość

  Z perspektywy piętrowego autokaru podziwiam niedzielną, spokojną drogę. Jest mroźno, jest słonecznie, co chwilę dostrzegam sarnę z białym kuperkiem, która śmiga po polu pokrytym niską warstwą śniegu. W takich refleksyjnych warunkach przydałoby się posłuchać nastrojowej muzyki, ale nie ma to sensu, bo w głowie od rana młócenie „Fire”. Doznaję olśnienia, że specyfik wypity po…

Sentyment do półmaratonu w Poznaniu

Koniec tych kąśliwych uwag i nie do końca dobrych emocji. Dzisiaj śpiewam: pozytywnego coś, pozytywnego coś bardzo chciałbym dać dziś Tobie… W zeszłym tygodniu ruszyły zapisy na 8 Półmaraton w Poznaniu. Przez minutę prowadziłam konwersację, w której zaznaczałam, że nie wiem, czy się zapiszę. Żeby na drugi dzień uiścić opłatę startową i załapać się jeszcze…

Bieg Niepodległości w Łubiance/Pigży

Dochodzi południe. Przed moimi oczami widok jak na zdjęciu. Z nieco skrzywioną miną, która towarzyszy mi od rana, przysłuchuję się tekstom, które padają z ust innych biegaczy, ustawiających się nieco bardziej pogodnymi twarzami przodem do startu. „Na piątym kilometrze będzie ślisko, błoto, niebezpiecznie. Wąwóz. Uważajcie na siebie” – ostrzega kolegę gościu ubrany w ciuchy biegowe…

Jak wypluć płuca po japońsku: tabata!

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że wielu z Was, którzy otworzą tę notkę, ma już za sobą trening, o którym dziś piszę, bo  jest on na topie już dosyć długo. Jednak dla mnie – do soboty – tabata wciąż była tylko słowem, które rymowało się z moim imieniem. Niezbyt to odkrywcze, a i w życie wnosiło tyle,…