Z pamiętnika instruktora #12

 

Easy Bike. Pierwszy odcinek wspinaczki na stojąco, czyli niektórzy pierwszy raz wstali na rowerze w ogóle. Siadamy po jednym bloku muzycznym i pytam tradycyjnie:

– I jak tam, fajnie na stojąco!?

Chwila ciszy, bo czym słyszę:

Zajebiście!

Żeby oddać ton tej wypowiedzi, musiałabym użyć caps locka i dziesiątek wykrzykników. To dopiero daje power!

 

***

– Dobra, przed nami jumpy.

– O nie, to jest najgorsze… – mówi jeden z uczestników; wesoły pan pogwizdujący na zajęciach.

– Haha, bardzo przyjemna technika – śmieję się – i jakie super uda i pośladki będziecie mieli!

To to my już mamy. Tylko trzeba schudnąć.

***

Szatnia. Rozmowa dwóch młodych dziewcząt. Wnioskuję, że jakiegoś kierunku medycznego. Dlaczego?

– To może następnym razem pójdziemy najpierw się rozgrzać na rowerki, a potem na to ATP?

Podaj dalejShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Komentarze (3)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *