Z pamiętnika instruktora #14

 

Nie wierzę… Od stycznia nie było tu żadnej zajęciowej anegdoty. Najwyraźniej się skończyłam… bo żarty uczestników nie kończą się nigdy, tylko ot, nie zostały zapisane. 

Jedna z triathlonistek dała mi impuls, by odświeżyć ten minicykl na blogu. 

Otóż grupa triathlonistów skończyła trening i ustawia się na bieganie dnia następnego. Jedyna z kobiet w ekipie mówi:

– Jeśli nie będzie padało, to nie idę biegać. Jak będzie padało, to pójdę biegać.

Stoimy skonsternowani, myśląc, że się pomyliła.

– Wiem, że to brzmi dziwnie. Jak będzie padać, to nie umyję okien. Więc pójdę biegać.

Podaj dalejShare on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *