fbpx

I co z tego, że wciśniesz hamulec?

  Po jednym z maratonów rowerowych, na którym byłam prezenterem przybocznym, podszedł do mnie i do grupy pozostałych przybocznych inny instruktor, który jechał tę lekcję na widowni. Pofatygował się tylko po to, by powiedzieć, że na scenie każdy z nas jechał w swoim rytmie. Niby ton żartu, ale jednak złośliwość, gówno zapakowane w złoty papierek….

Polecamy książki #2. O życiu w Białym Domu lub w białym fartuchu

  Raz w miesiącu polecamy sobie książki, pamiętajcie! Oto, co mam dla Was w kwietniu: Paweł Reszka, Mali Bogowie. O znieczulicy polskich lekarzy Polecam szczególnie podróżującym, którzy potrzebują lekkiej lektury. Relacje lekarzy nie wymagają wielkiego skupienia na fabule. ;) Zwierzenia nie są wstrząsające, jak można by wnioskować po tytule, ale na pewno smutne. Nie przeszkadza…

Proszę, byś nie był następny

  Jak każda para mieli swoje rytuały. Jednym z milszych był ten ze wspólnym gapieniem się na księżyc, jeśli niebo pozwoliło. Czasem był wielki i pomarańczowy, innym razem przypominał chrupki rogalik. To właśnie takim nowiem zachwyciła się raz tak bardzo, że pragnęła poinformować męża, nie czekając na wieczorne spotkanie przy stole. Chciała tak szybko, sms-em,…

Polecamy książki #1. Stres bojowy i trochę warszawki

  Nie mam złudzeń – ten cykl nie będzie najbardziej poczytnym na blogu. Wiem jednak, że może być bardziej użyteczny niż wiele innych, bo pociągnie za sobą akcję w życiu niewirtualnym. Książki godne polecenia Kiedy mam ochotę na wciągającą historię, najczęściej ląduję w internetowej księgarni i… tylko marnuję tam czas, próbując ocenić, czy dana książka…

Share Week 2019. Powiedz mi, kogo czytasz

  Kolejna edycja Share Week hula w najlepsze. W tym roku i ja chętnie dołożę swoje trzy grosze. A w zasadzie trzy blogi, bo to właśnie na tym polega akcja: blogerzy polecają innych blogerów. Znamy się nie od dziś i wiecie, że byle gdzie Was nie zaprowadzę! Blogerzy polecają kolegów „po fachu”, ale nic nie…

Dzień Kota. Szisza

  Nie zakładałam, że będę Cię kochać. Największa miłość do zwierzęcia odeszła rok wcześniej wraz z osiwiałymi faflami. Żartowałam, że to już ten wiek: czas na bycie tak zwaną starą panną i do kompletu brakowało kota. Domniemane staropanieństwo skończyło się kilkanaście godzin po tym, kiedy przywiozłam Ciebie, drącą się w niebogłosy, ze schroniskowego boksa do…

W tym roku pociągają mnie: pustka, bezczynność i ograniczenia

  Tradycyjne postanowienia noworoczne mam już za sobą. Nie muszę rzucać palenia, a jak wygląda zamiar uczenia się języka obcego przerobiłam mnóstwo razy. Koniec ze słodyczami? Owszem, ale nie z dbałości o linię – to nigdy nie działało. Nie oznacza to, że styczeń nie działa na mnie mobilizująco i nie czuję wcale nowego początku. Mam…

Dwa tysiące osiemnasty. Duma i nadzieja, ale i sporo wstydu

  Grudzień to miesiąc magiczny. W moim prywatnym zestawieniu w większości spraw przegrywa z wrześniem, ale – co nie zaskakuje – niesie za sobą więcej refleksji niż jego jesienny brat. Choćbym broniła się rękoma i nogami, kolejny koniec i kolejne odsłony ostatni ściszają i łamią mi głos. W 2018 łamał mi się obraz siebie. Chciałoby…

Muzyka, która wyrównuje puls przed świętami

  Pędzimy na łeb, na szyję ponad trzysta dni w roku i dni świąteczne nie są wyjątkiem. Wyścig po wpół żywego karpia, prezenty kupowane oczywiście za późno, z nerwów stłuczka na parkingu pod galerią handlową. Sielanka, pogoń za obietnicą spokoju. Dwa dni obżarstwa, zmarnowane jedzenie, sylwester z piciem do odciny. Na szczęście to nie musi…

Gdzie doprowadza whiskey i ciecierzyca. Blog się rozrasta

  Mam wyjątkową umiejętność kodowania różnych rzeczy w głowie. Nie wynika to z tego, że jestem żoną dobrze rokującego programisty, bynajmniej. Życzenia – kody zostają wymyślone, oddalone wgłąb głowy, pracują pod nieobecność mojej świadomości i zwracają rezultat.  Rzecz działa od lat, polecam. A wygląda to tak.   Historia pierwsza – uważaj, co mówisz   To…