fbpx

Notka – głupotka na koniec tygodnia

Szarlotka na gorąco. Zapach kawy rozpuszczalnej z samego rana… Zwykle pijesz sypaną, ale to nie ma znaczenia kiedy bierzesz pierwszy łyk niefusiastego płynu, patrząc na leśny świt za oknem. O poranku jest z Tobą też salami, które jutro traci ważność i trzeba je zjeść. I chleb tostowy. Połączenie brie i dżemu – smak Londynu. Pomidor,…

Potańcuj jesienią na bieganiu

Napisałam tekst o jesieni i tak mnie pochłonęło jaranie się tą porą roku (bronienie się przed grubszymi ubraniami zaowocowało chrypieniem i „wszyscy” ze mnie leją, że gdzie ta moja piękna jesień…), że aż blog zasnął na chwilę. Ale Blogu, budzimy się! Czas podesłać Zaglądającym cztery utwory do jesiennego biegania (bo przecież przed weekendem nie będę…

Skąd czerpie żelazo Cameron Diaz?

Ostatnio wpadła mi w ręce książka, na okładce której rozpoznałam aktorkę tańcującą swego czasu z Jimem Carey’em na parkiecie w Coco Bongo, czyli uroczą Cameron Diaz. Tytuł „Ja, kobieta. Jak pokochać i zrozumieć swoje ciało” obiecywał porady, których wprowadzenie gwarantuje nawiązanie łączności z organizmem. Otóż aktorka wcale nie była taka szczęśliwa na jaką wyglądała i mimo figury,…

Aktywne życie a oddawanie krwi

Można sypnąć groszem do kubeczka kogoś, kto na ulicy twierdzi, że tego grosza potrzebuje. Można co miesiąc przelewać daną kwotę na schronisko, by Burki i Kiciusie miały na czym spać. Można ufundować dziecku z ubogiej rodziny sztalugę i farby, bo wykazuje ono zdolności plastyczne, a nie miało jak dotąd gdzie i jak ich rozwijać. Można…

Historia pewnej reklamacji

Gadżeciarą jestem, nie przeczę. Użytkowanie wszelkich ciekawych umilaczy codziennej egzystencji, szczególnie jeśli są koloru białego, wzbudza we mnie pozytywny dreszczyk. Nic dziwnego więc, że kiedy postanowiłam zmądrzeć i nie wymieniać w starym pulsometrze baterii po raz szósty, tylko zainwestować w coś lepszego, wybór padł na garmina. Białego, rzecz jasna. Nie wiem, czy jakikolwiek zakup nauczył…

Syndrom wypalenia się

– Zrezygnował. Powiedział, że się wypalił. ** – Chcieliśmy go wziąć na konwencję, ale powiedział, że czego nowego on się tam nauczy? ** – Kiedyś z jakąś zajawą tam szłam. Teraz idę odpękać swoje i byle do domu. Brzmi znajomo? Oby nie. Posiadanie pasji i możliwość realizowania jej w dobrym miejscu to jedna z najbardziej…

Niebezpieczeństwo karnetu OPEN. Uważaj, żeby nie przegiąć

Karnet OPEN. Dostęp do absolutnie wszystkich zajęć, zniżka na suple różnej maści oraz na masaż przerośniętych od Indoor Cyclingu nóg.  Różnie zwany w różnych świątyniach fitnessu. Jeśli kiedyś będę miała możliwość, karnet takich możliwości nazwę „zajezdnia na życzenie”. Drogi Czytelniku, poczuj się wtajemniczony: kiedy piszę zajezdnia, nie mam na myśli miejsca, gdzie śpią tramwaje. Słowo…

Nadmiar cardio to głupota

O wspaniałości długich sesji cardio jestem przekonana tak bardzo jak o tym, że owsianka jest idealnym śniadaniem… Czyli wcale. Wszystko sprawdziłam na własnej skórze – i kilometraże, i owsianki. Wiem już, że lepsza jest różnorodność. I jajka, jak już tak jesteśmy w temacie śniadań, ale o tym nie dzisiaj. Poniżej: jeden z moich ulubionych memów….

Cztery, trzy, dwa… Dokręcamy!

Jedni tylko o czymś mówią. Drudzy mówią… i robią. Efektem mojego przejścia z grupy pierwszej do grupy drugiej jest blog, na który właśnie patrzysz. Dwa lata na migrację między mówieniem a robieniem to bardzo długi czas i mam nadzieję, że u każdego, kto to czyta, procesy decyzyjne przebiegają szybciej. Przebiegają… Już to słowo sugeruje, że…